RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Co naprawdę jedzą najmłodsi? Niepokojące wyniki nowych badań

Autor: Publikacja: Wtorek, 28 lipca (11:32)

Nowe badania naukowców z University of Texas w Austin ujawniają, że aż cztery na pięć produktów sprzedawanych jako żywność dla niemowląt i małych dzieci to produkty ultraprzetworzone. Co więcej, niemal połowa z nich nie spełnia kluczowych zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia dotyczących zawartości cukru, soli, tłuszczu czy kalorii.

Co naprawdę jedzą najmłodsi? Niepokojące wyniki nowych badań
Prawie połowa produktów dla dzieci nie spełnia norm WHO – alarmujące dane /Shutterstock
  • 81 proc. produktów dla niemowląt i małych dzieci to żywność ultraprzetworzona.
  • 49 proc. analizowanych artykułów nie spełnia zaleceń WHO odnośnie zawartości cukru, soli, tłuszczu lub kalorii.
  • Brak obowiązkowych ostrzeżeń na opakowaniach może utrudniać rodzicom dokonywanie zdrowych wyborów żywieniowych dla dzieci.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Ultraprzetworzona żywność dominuje na półkach dla dzieci

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z University of Texas w Austin rzucają nowe światło na jakość produktów spożywczych przeznaczonych dla najmłodszych. Analizą objęto 2783 produkty dostępne w 21 sklepach spożywczych w Teksasie, przeznaczone dla dzieci w wieku od 6 do 36 miesięcy. Z badania wyłączono mleko modyfikowane, napoje oraz przeciery, koncentrując się na innych pakowanych produktach reklamowanych jako odpowiednie dla niemowląt i małych dzieci.

Przytłaczająca przewaga żywności ultraprzetworzonej

Wyniki analizy są niepokojące – aż 81 proc. produktów zakwalifikowano jako żywność ultraprzetworzoną. Klasyfikacji dokonano według systemu NOVA, który uwzględnia stopień przetworzenia oraz obecność składników rzadko spotykanych w domowej kuchni, takich jak aromaty, emulgatory czy substancje poprawiające konsystencję.

Dodatkowo, niemal połowa badanych artykułów (49 proc.) nie spełniała co najmniej jednego kryterium Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczącego zawartości cukru, soli, tłuszczu lub kalorii w produktach dla najmłodszych.

Najczęstsze przekroczenia norm WHO

Szczegółowa analiza wykazała, że 17 proc. produktów przekraczało zalecane wartości cukru, 25 proc. – sodu, 11 proc. – tłuszczu, a 12 proc. – wartości energetycznej. Wśród produktów niespełniających zaleceń znalazły się m.in. owocowe musy w saszetkach z dużą ilością cukru oraz batoniki owsiane, w których stwierdzono nadmiar cukru i kalorii.

Produkty przekraczające normy sodu i tłuszczu to m.in. gotowe dania z makaronem oraz mięsne przekąski. Chrupki serowe wyróżniały się bardzo wysoką wartością energetyczną, a chrupki z masłem orzechowym przekraczały normy dotyczące sodu, tłuszczu i kalorii.

Rodzice w pułapce marketingu?

Współautorka badania, Erin A. Hudson, zwraca uwagę, że wielu rodziców może zakładać, iż produkty sprzedawane w działach z żywnością dla dzieci muszą spełniać określone normy żywieniowe. Wyniki badań pokazują jednak, że rzeczywistość wygląda inaczej. Z tego powodu eksperci zalecają uważne czytanie składów i informacji żywieniowych na etykietach.

Znaczenie wczesnych nawyków żywieniowych

Badacze podkreślają, że sposób odżywiania w pierwszych latach życia może kształtować preferencje smakowe i nawyki na kolejne etapy dzieciństwa. Wcześniejsze doniesienia naukowe wielokrotnie wskazywały na związek między częstym spożywaniem żywności ultraprzetworzonej a gorszym stanem zdrowia, niezależnie od zawartości cukru, soli czy tłuszczu. Nadal jednak nie wiadomo, które cechy tych produktów odpowiadają za obserwowane negatywne skutki.

CZYTAJ TEŻ: Co powinno znaleźć się na talerzu Twojego dziecka? Ekspertki wyjaśniają krok po kroku

Nie każda wysoka kaloryczność jest zła

Autorzy analizy zauważają, że wysoka zawartość tłuszczu lub kalorii nie zawsze oznacza, że produkt jest niezdrowy. W mniej przetworzonej żywności może to wynikać z obecności wartościowych składników, takich jak orzechy ziemne czy wołowina, które dostarczają również białka i innych cennych substancji odżywczych. W przypadku żywności ultraprzetworzonej wysoka kaloryczność to najczęściej efekt dużej ilości cukru i tłuszczu, bez dodatkowych korzyści żywieniowych.

Brak ostrzeżeń na opakowaniach

Eksperci podkreślają, że umieszczanie ostrzeżeń o przekroczeniu zalecanych wartości cukru, sodu, tłuszczu lub kalorii na przodzie opakowań mogłoby ułatwić rodzicom dokonywanie świadomych wyborów i zachęcić producentów do zmiany receptur. W Stanach Zjednoczonych nie ma obecnie takiego obowiązku, choć Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków rozważa wprowadzenie nowych zasad dotyczących etykietowania. Podobnie jest w Unii Europejskiej, w tym w Polsce – uproszczone oznaczenia na przodzie opakowań, takie jak Nutri-Score, są dobrowolne. 

Wyniki badania zostały przedstawione 26 lipca podczas konferencji NUTRITION 2026 organizowanej przez American Society for Nutrition w National Harbor

Rozszerzanie diety niemowląt. Kiedy jest ten właściwy moment?
Choć współczesny schemat żywienia zakłada dużą elastyczność w komponowaniu jadłospisu, dietetycy jednoznacznie wskazują listę produktów, które ze względów bezpieczeństwa nie powinny trafiać do menu najmłodszych. Wśród nich znalazły się m.in. miód,…

Źródło: RMF24/PAP
Tagi: żywność
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: