W poniedziałek oczy całego świata zwrócone były na Teksas, skąd wystartował najpotężniejszy obecnie system nośny na świecie – Starship firmy SpaceX. Po 25 minutach od startu, wyniesiony przez rakietę Super Heavy statek osiągnął orbitę okołoziemską.
Satelity Starlink nowej generacji już na orbicie
To właśnie podczas tego historycznego lotu Starship po raz pierwszy umieścił na orbicie 26 satelitów Starlink V3 – najnowszej generacji urządzeń, które mają zapewnić jeszcze lepszy dostęp do internetu na całym świecie. SpaceX potwierdził już nawiązanie łączności z pierwszymi satelitami.
Awaria silnika nie zatrzymała misji
Emocje sięgnęły zenitu, gdy okazało się, że jeden z sześciu silników Starshipa – konkretnie jeden z trzech próżniowych Raptorów – uległ awarii. Początkowo pojawiły się informacje o możliwym odwołaniu wejścia na orbitę, jednak inżynierowie SpaceX zdecydowali się kontynuować misję.
To nie tylko sukces technologiczny, ale także ważny etap w realizacji programu Artemis, który zakłada powrót ludzi na Księżyc. Starship, dzięki swojej wielokrotnej użyteczności i ogromnej ładowności, ma być podstawą przyszłych misji załogowych – zarówno na Księżyc, jak i w dalszej perspektywie na Marsa.
W odróżnieniu od wcześniejszych prób, tym razem booster Super Heavy nie próbował osiąść na lądowisku. Zamiast tego przeprowadzono symulację lądowania nad Zatoką Meksykańską, po czym rakieta bezpiecznie wodowała.
