Iga Cembrzyńska była wszechstronnie utalentowaną artystką – występowała jako aktorka i piosenkarka, komponowała muzykę, pisała scenariusze oraz reżyserowała filmy dokumentalne. Największą rozpoznawalność przyniosła jej jednak wieloletnia współpraca z reżyserem Andrzejem Kondratiukiem, którego była nie tylko najbliższą współpracowniczką, ale także życiową partnerką i muzą.
O śmierci artystki poinformował w mediach społecznościowych ksiądz Andrzej Luter.
„Odeszła. Do swojego Andrzeja, i do jego brata Janusza. Dziś zmarła wspaniała aktorka, piosenkarka. Osobowość. Żegnaj kochana Igo” – napisał duchowny.
Iga Cembrzyńska urodziła się 2 lipca 1939 roku w Radomiu. Przez lata należała do grona najbardziej charakterystycznych postaci polskiego kina i kultury. Na dużym ekranie zadebiutowała w 1964 roku rolą księżniczki Eminy w „Rękopisie znalezionym w Saragossie” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Później występowała w wielu cenionych produkcjach, m.in. „Salcie”, „Ścianie czarownic”, „Jowicie” oraz „Krzyku”, współpracując z czołowymi twórcami polskiego filmu.
Choć pracowała również z Andrzejem Wajdą i innymi uznanymi reżyserami, to właśnie filmy Andrzeja Kondratiuka najsilniej zapisały się w jej dorobku. Para pobrała się na początku lat 80. i pozostała razem aż do śmierci reżysera w 2016 roku. Cembrzyńska zagrała w wielu jego filmach, m.in. „Hydrozagadce”, „Jak to się robi”, „Pełni” i „Gwiezdnym pyle”, za rolę w tym ostatnim otrzymując nagrodę Złoty Ekran.
W 1979 roku małżonkowie zamieszkali w Gzowie koło Pułtuska, które stało się ich twórczym azylem. Powstały tam takie filmy jak „Cztery pory roku”, „Wrzeciono czasu” i „Słoneczny zegar”.
W latach 90. założyła firmę Iga Film, dzięki której produkowała wszystkie filmy swojego męża. Była również członkinią Polskiej Akademii Filmowej.
„Miała swój intymny mały świat”
Była niezwykle utalentowaną osobą i Andrzej nie zrobiłby swoich ostatnich filmów - tych wiejskich - gdyby nie było przy nim Igi - powiedziała PAP reżyserka, kostiumografka, scenografka, producentka filmowa Ajka Tarasow.
Przyjaciółka Igi Cembrzyńskiej, aktorka Bożena Stachura, wspomina z kolei, że gdy pierwszy raz zobaczyła artystkę, padła przed nią na kolana. Tak się z nią przywitałam. Gdy spotyka się takie ikony z dzieciństwa i młodości na swojej drodze, to jest naprawdę bardzo znamienne przeżycie – powiedziała aktorka.
I tak się zdarzyło, że się z nią zaprzyjaźniłam. Jeszcze w jej urodziny, drugiego lipca, rozmawiałam z nią przez komunikator wideo i widziałam jej uśmiechniętą twarz. Byłyśmy umówione po festiwalu Nowe Horyzonty, właśnie miałam do niej jechać ze spóźnionymi życzeniami urodzinowymi, kwiatami, bo bardzo to uwielbiała – wspomina Stachura. Od jej 80. roku życia w zasadzie wyprawiałam jej urodziny i robiłyśmy zawsze tort ze świecami. Dmuchała je, ciesząc się z tego jak dziecko. Miała swój intymny mały świat, w którym żyła już od wielu lat, a teraz poszła sobie hen za morze smutków, za góry marzeń, zabierając barwy kwiatów. Zgasł mi na chwilę świat bez niej – powiedziała aktorka.