„Dziś mam to gdzieś!” – zmysłowe zdjęcia podbijają sieć
Halle Berry, jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Hollywood, obchodzi dziś wyjątkowy jubileusz – swoje 60. urodziny. Z tej okazji aktorka postanowiła podzielić się z fanami niesamowicie zmysłową sesją zdjęciową, którą zrealizowała podczas wakacji.
Na fotografiach Berry pozuje w kolorowym koronkowym kimonie, bez makijażu, delektując się czekoladowymi truskawkami. „Dziś... mam to gdzieś” – napisała na Instagramie, dając jasno do zrozumienia, że nie zamierza przejmować się oczekiwaniami społecznymi wobec kobiet w jej wieku.
Halle Berry udowadnia, że wiek to tylko liczba. Aktorka nieustannie podejmuje nowe wyzwania zawodowe. W ostatnich latach z powodzeniem realizuje kolejne projekty filmowe – zarówno w roli aktorki, jak i reżyserki.
Połamane żebra i utrata przytomności na planie
Berry znana jest także z tego, że na planie filmowym często sama wykonuje niebezpieczne sceny, rezygnując z pomocy kaskaderów.
Złamałam rękę, dwukrotnie połamałam żebra – raz dwa żebra, drugim razem trzy żebra, złamałam kość ogonową, dwa palce u nóg i ten palec... Trzykrotnie zostałam znokautowana do nieprzytomności – wyliczała w jednym z wywiadów.
Berry otwarcie przyznaje, że nie zamierza schodzić ze sceny tylko dlatego, że skończyła 60 lat. Ludzie pytają mnie: Chcesz dalej pracować i kręcić filmy? A ja odpowiadam: Tak, dlaczego nie? – mówiła w podcaście „Making Space”.
Trudne dzieciństwo i bolesna prawda o Oscarze
Niezłomny charakter Halle Berry nie jest wyłącznie efektem pracy w wymagającej branży filmowej. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że jej siła i determinacja kształtowały się już w dzieciństwie. Wychowywana przez samotną matkę, doświadczała dyskryminacji ze względu na kolor skóry i pochodzenie.
Te doświadczenia sprawiły, że Berry nauczyła się walczyć o swoje miejsce w świecie – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Nawet zdobycie Oscara za rolę w filmie „Czekając na wyrok” nie otworzyło jej wszystkich drzwi.
Miałam tę błyszczącą, piękną nagrodę, szczyt moich możliwości, ale tak naprawdę wciąż nie było dla mnie miejsca – mówiła gorzko.
Z Oscarem w jednej ręce, z Maliną w drugiej
Halle Berry pokazuje, że nawet niepowodzenia mogą być źródłem siły. Po otrzymaniu Złotej Maliny za rolę w filmie „Kobieta-Kot” w 2005 roku, aktorka pojawiła się na gali, trzymając w jednej ręce Oscara, a w drugiej statuetkę dla najgorszej aktorki. Udowodniła w ten sposób, że dystans do siebie i poczucie humoru są równie ważne jak sukcesy zawodowe.