RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Polski gigant trafi na czarną listę? 40 mln dolarów i dostawy do Rosji, LPP odcina się od zarzutów

Autor: Publikacja: Środa, 5 sierpnia (12:58)

LPP, właściciel marek takich jak House, Cropp, Mohito, Reserved, wstrzymał zamówienia z Bangladeszu po wybuchu sporu z lokalnymi dostawcami o nieopłacone dostawy do Rosji – podaje „The Business Standard”. Dziennik twierdzi, że bangladescy producenci wystąpili na drogę prawną domagając się zapłaty za towary powiązane z rosyjskim odbiorcą. Spółka w przesłanym RMF24.pl oświadczeniu przyznaje, że doszło do czasowego ograniczenia zamówień. Twierdzi jednak, że informacje o zaległościach w płatnościach „są nieprawdziwe i mają charakter dezinformacyjny”.

Polski gigant trafi na czarną listę? 40 mln dolarów i dostawy do Rosji, LPP odcina się od zarzutów
Siedziba LPP (autor zdjęcia: IgorGolovniov) /Shutterstock
  • LPP ogranicza zamówienia w Bangladeszu.
  • Producenci domagają się zapłaty za towary wysłane do Rosji, grożąc wpisaniem firmy na czarną listę.
  • Czy polski gigant rzeczywiście nie reguluje zobowiązań?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W liście do dostawców z 30 lipca LPP poinformowało, że składanie nowych zamówień oraz zlecanie nowych projektów dostawcom w Bangladeszu zostało wstrzymane na czas prowadzenia kompleksowego przeglądu przyszłej strategii zakupowej. „W tym okresie będziemy także analizować możliwości zakupowe i zdolności produkcyjne w innych krajach” – zaznaczono. 

O co chodzi w całej sprawie?

Według bangladeskich mediów ta decyzja jest reakcją na kroki prawne podjęte przez eksporterów z powodu zaległości płatniczych. Jak twierdzą, LPP postawiło wycofanie się z tej drogi jako warunek wstępny do rozpoczęcia negocjacji

Sytuacja dotyczy około 40 bangladeskich producentów i pośredników, którzy dostarczali odzież do Rosji na podstawie umów gwarantowanych przez LPP. Po wybuchu wojny w Ukrainie i komplikacjach operacyjnych w Rosji, polska firma kierowała zamówienia przez FES Retail. Początkowo płatności były realizowane, ale od 18 miesięcy przelewy ustały.

To, czy będą nadal kupować w Bangladeszu, to ich prywatna sprawa. Jeśli jednak nie podejmą kroków w celu uregulowania zaległych zobowiązań wobec naszych eksporterów, podejmiemy działania na rzecz wpisania ich w Bangladeszu na czarną listę - ostrzega Mohammad Hatem, prezes Bangladeskie Stowarzyszenie Producentów i Eksporterów Odzieży (BKMEA). Ta instytucja zorganizowała spotkanie dla poszkodowanych firm w celu poszukiwania rozwiązania sytuacji.

Hatem zaznaczył też, że stowarzyszenie zgłosi problem ewentualnego niewywiązywania się LPP ze zobowiązań do Unii Europejskiej i innych istotnych podmiotów. Nasi członkowie spędzili ostatnie półtora roku na wysyłaniu pism i e-maili z prośbą o zapłatę. Raz po raz zapewniano nas, że sprawa zostanie rozwiązana, ale nic z tego nie wynikło -mówi Abdul Hamid, prezes Bangladesh Garment Manufacturers and Exporters Association (BGMBEA).

Problemy przedsiębiorców i groźba utraty kontrahenta

Dla wielu bangladeskich firm zamrożenie zamówień oznacza poważne problemy finansowe. Od roku ten towar leży w naszym magazynie. Zapłaciliśmy już za surowce i pensje pracowników, ale nie mam pojęcia, jak pokryjemy te straty - relacjonuje Alamgir Hossain, dyrektor zarządzający Hejaz Sweaters Limited.

Bangladesz nie chce stracić tak dużego kontrahenta, ale jeden z przedstawicieli branży stwierdził, że bezpieczeństwo lokalnych producentów jest priorytetem. 

Jak odpowiada LPP?

O komentarz do tych doniesień zwróciliśmy się do Biura Prasowego LPP. Poprosiliśmy o odniesienie się do zarzutów o nieopłacenie zamówień i możliwości wpisania na czarną listę. Spytaliśmy także, czy LPP faktycznie żąda od dostawców wycofania się z drogi sądowej jako warunku rozpoczęcia negocjacji dotyczących wznowienia zamówień z Bangladeszu.

Polski gigant odzieżowy zapewnia, że na bieżąco reguluje wszystkie zobowiązania wobec dostawców z Bangladeszu, a informacje dotyczące zaległości są nieprawdziwe. „Tego rodzaju przekazy są rozpowszechniane przez wąską grupę producentów, broniących swoich partykularnych interesów” – podkreślono. 

LPP przyznaje, że sprawa dotyczy zamówień realizowanych przez spółkę FES „będącą odrębnym podmiotem gospodarczym, któremu LPP sprzedało w 2022 roku udziały w spółce rosyjskiej w związku z wyjściem z tego rynku”. Podkreślono, że FES „prowadzi działalność na własny rachunek i ponosi pełną odpowiedzialność za swoje zobowiązania”.

„LPP nie jest zatem stroną tego sporu ani nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte przez inny podmiot” – stwierdzono i dodano, że formalnie żaden z bangladeskich dostawców nie zgłosił do LPP roszczeń o zapłatę w postępowaniach arbitrażowych czy sądowych.

Jednocześnie spółka twierdzi, że sama jest poszkodowana w związku z brakiem spłaty zobowiązań przez FES. „Inwestor do dziś nie wywiązał się bowiem wobec LPP z płatności związanych z transakcją zakupu spółki rosyjskiej oraz towarów. W rezultacie LPP było zobowiązane do dokonania łącznie odpisu aktualizującego o wartości 1,1 mld zł, co wpłynęło negatywnie na jej wyniki finansowe” – zaznaczono.

Polski gigant tłumaczy wstrzymanie zamówień w Bangladeszu potrzebą ochrony interesów spółki, jej pracowników, klientów i akcjonariuszy. Dodano, że skala ograniczeń będzie uzależniona od rozwoju sytuacji.

LPP zapewnia, że pozostaje w stałym kontakcie z największą organizacją branżową w Bangladeszu (BGMEA) oraz innymi instytucjami, by wyjaśnić sprawę i przeciwdziałać rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji.

Pełne oświadczenie LPP

Oto pełna treść oświadczenia LPP:

„Oświadczenie LPP w sprawie nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych na temat  rzekomych zaległości płatniczych LPP wobec fabryk w Bangladeszu

LPP na bieżąco reguluje wszystkie swoje zobowiązania wobec dostawców w Bangladeszu. Pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje sugerujące, że Spółka posiada zaległości płatnicze wobec lokalnych fabryk, są nieprawdziwe i mają charakter dezinformacyjny.

Tego rodzaju przekazy są rozpowszechniane przez wąską grupę producentów, broniących swoich partykularnych interesów. Nie odzwierciedlają one stanowiska większości naszych kontrahentów, którzy w ostatnich dniach wielokrotnie wyrażali swoje wsparcie dla LPP oraz podkreślali nasze wieloletnie zaangażowanie i rzetelność jako partnera biznesowego, zarówno w mediach społecznościowych, jak i w kontaktach z lokalnymi instytucjami.

Sprawa, do której odnoszą się medialne doniesienia, dotyczy zamówień realizowanych przez spółkę FES, będącą odrębnym podmiotem gospodarczym, któremu LPP sprzedało w 2022 roku udziały w spółce rosyjskiej w związku z wyjściem z tego rynku. FES prowadzi działalność na własny rachunek i ponosi pełną odpowiedzialność za swoje zobowiązania. Zamówienia będące przedmiotem sporu zostały zrealizowane w okresie, gdy FES funkcjonowało jako niezależna i autonomiczna organizacja.

LPP nie jest zatem stroną tego sporu ani nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte przez inny podmiot. Warto podkreślić, że żaden z bangladeskich dostawców, którzy deklarują poniesienie strat, nigdy nie skierował wobec LPP formalnych roszczeń o zapłatę, ani w postępowaniach sądowych, ani arbitrażowych.

Rozumiemy trudną sytuację kontrahentów FES i mamy świadomość wyzwań, przed którymi stoją. Niemniej wszelkie roszczenia powinny być kierowane wyłącznie do podmiotu odpowiedzialnego za powstałe zobowiązania. 

Zwracamy jednocześnie uwagę, że LPP jest również jednym z poszkodowanych wobec braku wypełniania przez FES swoich zobowiązań finansowych. Inwestor do dziś nie wywiązał się bowiem wobec LPP z płatności związanych z transakcją zakupu spółki rosyjskiej oraz towarów. W rezultacie LPP było zobowiązane do dokonania łącznie odpisu aktualizującego o wartości 1,1 mld zł, co wpłynęło negatywnie na jej wyniki finansowe. 

Pomimo wielokrotnie przekazywanych wyjaśnień, LPP nadal spotyka się z próbami nieuprawnionego przypisywania odpowiedzialności za zobowiązania FES wobec bangladeskich fabryk. Sytuacja ta prowadzi do niepewności dotyczącej warunków prowadzenia działalności w Bangladeszu oraz negatywnie wpływa na naszych lokalnych pracowników, którzy stają się przedmiotem nieuzasadnionych oskarżeń i działań administracyjnych.

W trosce o bezpieczeństwo pracowników oraz ochronę interesów spółki, klientów i akcjonariuszy podjęliśmy decyzję o czasowym ograniczeniu części operacji zakupowych LPP w Bangladeszu. Skala i zakres tych działań będą na bieżąco oceniane w zależności od rozwoju sytuacji celem ograniczenia wszelkich ewentualnych ryzyk biznesowych dla Spółki. Decyzja ta została podjęta z dużą rozwagą, ponieważ przez wiele lat Bangladesz pozostawał ważnym partnerem biznesowym LPP.

Równolegle pozostajemy w stałym kontakcie z największą organizacją branżową w Bangladeszu (BGMEA) oraz innymi instytucjami, aby wspierać rzetelne wyjaśnienie okoliczności sprawy i przeciwdziałać rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji. Liczymy, że dialog wszystkich zainteresowanych stron pozwoli na konstruktywne rozwiązanie zaistniałej sytuacji oraz stworzy warunki do dalszego rozwoju naszej działalności w regionie”.


Źródło: RMF24
Tagi: LPP Reserved
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: