Prowizje za płacenie kartą będą niższe. Narodowy Bank Polski porozumiał się w tej sprawie z bankami i operatorami kart - dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda. Tak zwana opłata interchange, czyli prowizja, którą płacą sprzedawcy, ma spaść z ponad 1,5 do 1,1 proc.

REKLAMA

Narodowy Bank Polski chce, żeby opłaty za korzystanie z karty obniżono już od 1 stycznia 2013 roku. We wtorek na spotkaniu przedstawiciele banków i NBP zawarli wstępne porozumienie. Do piątku ma zostać parafowane, a w czerwcu VISA i MasterCard mają podpisać cyrograf, że obniżą opłaty.

Co prawda przedstawiciele MarsterCard odmówili prac w zespole do spraw obniżania stawek, ale Renata Pawlicka - zastępca dyrektora Departamentu Systemu Płatniczego NBP - twierdzi, że firma nie będzie miała wyjścia i obniży opłaty. Tym bardziej, że NBP ma w ręku poważny argument. To groźba ze strony Ministerstwa Finansów. Resort straszy, że jeżeli opłaty nie spadną, to zostaną one obniżone ustawowo.

Prowizje najwyższe w Europie

Prowizja, którą musimy płacić za transakcję kartą fachowo nazywa się "opłatą interchange". To prowizja, którą sprzedawca musi płacić na rzecz operatora karty, czyli Visy lub MasterCard. Zazwyczaj jest ona wliczana w ceny wszystkich towarów.

To ta sama opłata, która zniechęca sprzedawców, kioskarzy, taksówkarzy i restauratorów do przyjmowania kart płatniczych. Za każdą transakcję sprzedawca musi bowiem z własnej kieszeni zapłacić operatorowi karty nawet 3 procent. Wielu się to po prostu nie opłaca. Dlatego w sklepach regularnie możemy natknąć się na tabliczki z komunikatem: "Płatność kartą od 10 złotych". Jeżeli opłaty interchange spadną, problem zniknie - a i ceny towarów mogą być niższe. Co ważne, opłaty interchange w Polsce są ponad dwukrotnie wyższe, niż wynosi unijna średnia, i ośmiokrotnie wyższe niż na Węgrzech czy w Finlandii.

Wysokość opłat interchange - VISA

Wysokość opłat interchange - MasterCard / Maestro