Wejście na plaże za 40 euro, czyli 180 złotych – na szczęście nie w Polsce, a we Włoszech. Najbardziej oburzeni są niemieccy turyści, dla których Półwysep Apeniński to ulubione miejsce letnich wypoczynków.

REKLAMA

Wzrost cen nie ma żadnej nadzwyczajnej przyczyny. Piasek i woda ciągle są te same, a nawet bardziej zanieczyszczone w tym roku. Za podwyżką cen w nadmorskich ośrodkach stoi ogólny wzrost cen na Półwyspie Apenińskim, który daje o sobie znać szczególnie od czasu wprowadzenia euro.

Wejście na płatną plażę, wynajęcie łóżeczka czy leżaka – to co kiedyś było standardem dla wszystkich Włochów – teraz gdzieniegdzie staje się luksusem.