Mniej wydobytego i sprzedanego węgla, mniej wydrążonych pod ziemią korytarzy, przeniesienie zobowiązań finansowych na inny termin, czy wreszcie dodatkowe wydatki związane z chorobą i kwarantanną pracowników oraz profilaktyką - to wszystko ma wpływ na sytuację finansową Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Spółka wystąpiła o wsparcie w ramach tarczy antykryzysowej.

REKLAMA

Ograniczenia związane z pandemią Covid-19 spowodowały wydobycie węgla mniejsze o ponad milion ton. Chodzi o okres od 23 marca - kiedy to w związku z pandemią zmieniono zasady pracy w spółce - do 30 czerwca. Konsekwencją pandemii jest także spadek sprzedaży węgla w drugim kwartale tego roku o prawie 11 procent.

Choroby pracowników, kwarantanna, wprowadzenie tak zwanego postojowego oraz inne koszty związane z likwidacją skutków pandemii to ponad 61 mln złotych w JSW. A wydatki na profilaktykę to ponad 6 milionów złotych.

Spółka ma też do opłacenia zaległe składki ZUS i podatki. Ich spłatę przeniesiono na koniec tego roku. To ponad 280 milionów złotych.

W ramach wsparcia z tarczy antykryzysowej JSW zawnioskowała o maksymalna sumę miliarda 750 milionów złotych.

PGG z przedłużonymi koncesjami na wydobycie węgla

Wszystkie kopalnie Polskiej Grupy Górniczej (PGG) mają przedłużone koncesje na wydobycie węgla kamiennego - nawet do 2044 roku. Ostatnich 9 z 25 koncesji, których ważność upływała w tym roku - poinformował w piątek minister środowiska Michał Woś.

Dziewięć przedłużonych koncesji wydobywczych PGG
dotyczy czterech kopalń największej górniczej spółki: Piast-Ziemowit w Bieruniu i Lędzinach, Murcki-Staszic w Katowicach, Mysłowice-Wesoła w Mysłowicach oraz Ruda w Rudzie Śląskiej.

Zakłady zatrudniają łącznie ponad 20 tys. osób.