Które sieci wyznaczają trendy w walce o planetę, a które zostają w tyle? Ekolodzy wzięli pod lupę europejskiej supermarkety, także te w Polsce.

REKLAMA

  • Żywność i rolnictwo odpowiadają za 1/3 globalnych emisji gazów cieplarnianych.
  • Najnowszy raport ocenił 27 największych sieci supermarketów z 8 krajów Europy.
  • Oceniano plany klimatyczne i działania na rzecz promowania białek roślinnych.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl

Nie od dziś wiadomo, że konsumpcja żywności oraz jej produkcja mają ogromny wpływ na środowisko. Najnowsze badania opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Nature" wskazują, że do roku 2100 sam sposób, w jaki produkujemy i konsumujemy jedzenie, może podnieść temperaturę Ziemi nawet o 1°C. To alarmujące dane, biorąc pod uwagę, że żywność i rolnictwo odpowiadają aż za jedną trzecią globalnych emisji gazów cieplarnianych, ustępując tylko spalaniu paliw kopalnych.

W tym kontekście niebagatelną rolę odgrywają supermarkety. To właśnie one, jak podkreśla Charlotte Lineebank z think tanku Questionmark, mają realną moc kształtowania zdrowego i przyjaznego dla klimatu systemu żywnościowego. Espertka alarmuje:

Mimo kilku liderów, sektor jest daleki od wykorzystania pełni swojego potencjału

Nowy raport: Jak oceniono europejskie sieci?

Think tank Questionmark, przy współpracy z WWF, ProVeg International i Madre Brava, poddał analizie 27 największych sieci supermarketów z ośmiu krajów Europy - w tym z Polski. Eksperci oceniali sklepy w dwóch kluczowych kategoriach: ambitność planów klimatycznych zgodnych z Porozumieniem Paryskim oraz działania na rzecz zwiększenia sprzedaży produktów roślinnych kosztem tych pochodzenia zwierzęcego.

Im bardziej przejrzysta i zaangażowana sieć, tym wyższa ocena. Supermarkety, które wyznaczają ambitne cele redukcji emisji i raportują udział białek roślinnych w sprzedaży, są nagradzane wysokimi notami. Dla przykładu, 100 gramów wołowiny generuje tyle CO2, co przejechanie prawie 79 kilometrów samochodem - to pokazuje, jak duże znaczenie mają nasze wybory na półce sklepowej.

Liderzy i maruderzy - kto jest eko, a kto ma sporo do nadrobienia?

Raport wyraźnie pokazuje, że choć dwie trzecie sieci dostrzega swoją rolę w promowaniu diety roślinnej, to tylko wybrani liderzy wyznaczają standardy. Prym wiodą supermarkety z Niemiec i Holandii, takie jak Albert Heijn, Lidl (w kilku krajach), Jumbo, REWE czy Aldi Süd. To właśnie te sieci wykazują się największą determinacją w ograniczaniu emisji poprzez transformację białkową.

Co ciekawe, Lidl w Holandii wyprzedził konkurencję, zdobywając najwyższą ocenę, tuż za nim uplasował się Lidl w Polsce oraz Albert Heijn z Holandii. Najsłabiej oceniono natomiast E.Leclerc we Francji, Coop w Szwecji i Aldi Nord w Niemczech.

Pełny ranking liderów klimatycznych wśród supermarketów:

1. Lidl - Holandia

2. Lidl - Polska

3. Albert Heijn - Holandia

4. Jumbo - Holandia

5. Lidl - Niemcy

6. Lidl - Hiszpania

7. REWE - Niemcy

8. Aldi Süd - Niemcy

9. Denner - Szwajcaria

10. Migros - Szwajcaria

11. Tesco - Wielka Brytania

12. Carrefour - Francja

13. Carrefour - Hiszpania

14. ICA - Szwecja

15. Kaufland - Niemcy

16. Edeka - Niemcy

17. Sainsbury’s - Wielka Brytania

18. Coop Group - Szwajcaria

19. Biedronka - Polska

20. Intermarché - Francja

21. Willys/Hemköp - Szwecja

22. Asda - Wielka Brytania

23. Dino - Polska

24. Mercadona - Hiszpania

25. Aldi Nord - Niemcy

26. Coop - Szwecja

27. E.Leclerc - Francja

Emisje rosną, ale świadomość też. Czy supermarkety uratują klimat?

Choć tylko pięć sieci (między innymi ICA, Jumbo, Kaufland, Migros i REWE) realnie obniżyło emisje od momentu rozpoczęcia raportowania, eksperci są zgodni: supermarkety mają klucz do sukcesu w walce o klimat. Dr Joanna Trewern z ProVeg International podkreśla, że choć liderzy zaczynają rozumieć swoją rolę, to branża jako całość wciąż jest daleko od spełnienia oczekiwań.

Bez ambicji oraz przejrzystości w kwestii diet roślinnych, supermarkety nie będą w stanie osiągnąć własnych celów neutralności klimatycznej, a co dopiero pomóc w ratowaniu planety

Dodatkowo, produkty pochodzenia zwierzęcego odpowiadają średnio za połowę emisji generowanych przez supermarkety - to pokazuje skalę wyzwania.

Roślinne wybory - korzyść dla planety, zdrowia i... portfela

Nico Muzi z Madre Brava zwraca uwagę, że promowanie produktów roślinnych to nie tylko troska o środowisko, ale i o zdrowie klientów oraz interesy biznesowe samych sieci. Więcej roślin oznacza niższe emisje i niższe koszty - podsumowuje ekspert.

W praktyce, to codzienne wybory klientów mogą wymusić zmiany - im większy popyt na produkty roślinne, tym szybciej supermarkety dostosują swoje oferty. Warto więc przy kolejnych zakupach zastanowić się, czy nie sięgnąć po alternatywy dla mięsa czy nabiału. Każdy taki wybór to krok w stronę bardziej zielonej przyszłości.