Niespełna 2 tygodnie po tym, jak potwierdzono, że na Marsie są ślady wody, NASA ogłosiła, że na obrzeżach naszego układu odkryto planetoidę. Obiekt, który naukowcy nazwali Sedna, znajduje się 10 mld km od Ziemi.

REKLAMA

Tajemniczy obiekt, nazwany Sedna od imienia bogini oceanu pierwotnych mieszkańców kanadyjskiej Arktyki, stanowi około trzech czwartych planety Pluton, której średnica wynosi 2320 km. Nowo odkryta planetoida potrzebuje aż 10500 lat na jeden wokółsłoneczny obieg. Przez najbliższe 72 lata Sedna będzie nadal zbliżać się ku Słońcu, by potem zawrócić w głąb kosmosu.

W odkryciu pomógł nowy kosmiczny teleskop. Sedna znajduje się około 10 miliardów kilometrów od Ziemi. Jak skrupulatnie obliczono, podróż do niej na pokładzie promu kosmicznego – gdyby była możliwa - zabrałaby 40 lat.

Obiekt krąży w rejonie tzw. pasa Quipera – zbioru drobnych skał i planetoid na obrzeżach Układu Słonecznego. Sedna to prawdopodobnie największy nowy obiekt naszego układu, jaki zaobserwowano od czasu odkrycia Plutona w roku 1930.

Najważniejszym jednak teraz pytaniem, jakie zadają sobie naukowcy , jest: czy Sedna to planeta, czy nie? Posłuchaj relacji korespondenta RMF Grzegorza Jasińskiego:

06:10