Zgasło serce świecące dla prezydenta Czech Vaclava Havla. Według czeskich mediów, wielki różowy neon zawieszony na średniowiecznym zamku w centrum Pragi został zniszczony przez sabotażystów.

REKLAMA

Grupka zamaskowanych młodych ludzi przecięła kabel zasilający neon, doprowadzając do zwarcia i niszcząc instalację. Uznali oni, że taka dekoracja wprowadza nastrój bliższy dzielnicy rozpusty niż miejscu, które stanowi część spuścizny historycznej Czech.

Różowe, świecące serce o wymiarach 15 m na 15 m to dzieło kontrowersyjnego twórcy Jirzego Davida. Zapłonęło ono w połowie listopada i miało świecić do 2 lutego, czyli do ostatniego dnia kadencji prezydenta Vaclava Havla.

Sprawuje on już ten urząd przez dwie kadencje i zgodnie z prawem, nie może startować w kolejnych wyborach.

Foto: Archiwum RMF

15:45