Prezes NBP Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej zapowiedział: "Jeśli projekcja nie pokaże nic niepokojącego i nie nastąpią wydarzenia zewnętrzne, to możliwa jest obniżka stóp procentowych w marcu". Stwierdził też, że inflacja w całym 2026 roku będzie bliska 2,5 proc. "Wróciliśmy do celu inflacyjnego na stałe" - podkreślił.

REKLAMA

  • Adam Glapiński powiedział, że obniżka stóp procentowych może nastąpić w marcu.
  • Polska ma najniższą inflację w Europie Środkowo-Wschodniej i jednocześnie najwyższy wzrost gospodarczy w tym obszarze.
  • Więcej informacji z Polski znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Prezes Narodowego Banku Polskiego podczas konferencji prasowej zwołanej dzień po tym, jak Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, stwierdził, że ich obniżka jest możliwa w marcu.

Moim zdaniem, jeśli projekcja nie pokaże nic niepokojącego i nie nastąpią wydarzenia zewnętrzne, to możliwa jest obniżka stóp procentowych w marcu - powiedział Adam Glapiński.

Obniżka stóp procentowych do 3,5 proc. jest możliwa, jeśli nie zmienią się dane z gospodarki - doprecyzował prezes NBP. Zastrzegł, że jest to jedynie jego opinia, a nie całej Rady Polityki Pieniężnej.

W środę RPP nie zmieniła stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego, pozostawiając stopę referencyjną na poziomie 4 proc. W ubiegłym roku Rada dokonała sześciu obniżek stóp procentowych łącznie o 175 punktów bazowych.

Niska inflacja

Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Glapiński podkreślił, że inflacja w Polsce jest najniższa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Można więc powiedzieć, że jesteśmy liderem dezinflacji - podkreślił.

Według ostatnich danych - za grudzień 2025 r. - żaden kraj regionu, który przyjął euro, nie miał niższej inflacji niż Polska. Prezes NBP zauważył, że jednocześnie mamy najwyższy wzrost gospodarczy w regionie.

Dzisiaj wszystkie prognozy wskazują, że powrót inflacji do celu w Polsce jest trwały (...). Jeśli chodzi o najbliższe miesiące, to według aktualnych prognoz w pierwszym kwartale inflacja może się obniżyć, chociaż zawsze będą na nią wpływały różnokierunkowe czynniki - podkreślił Glapiński. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy.

Wśród czynników dezinflacyjnych prezes banku centralnego wymienił obniżenie taryf na energię elektryczną oraz niższe ceny surowców rolnych, co wpływa na ceny żywności. Jak dodał, NBP impuls dezinflacyjny widzi także w słabnącej dynamice cen usług, przez co niższa jest także inflacja bazowa.

Z drugiej strony ostatnie dane z gospodarki były relatywnie korzystne. Według wstępnych danych GUS w zeszłym roku dynamika PKB wyniosła 3,6 proc., a więc była zbliżona do naszej listopadowej projekcji. Ponadto dane o sprzedaży detalicznej i produkcji w grudniu były lepsze niż w poprzednim miesiącu - zauważył Glapiński.

Płace w przedsiębiorstwach

Szef NBP zwrócił uwagę, że choć dynamika płac w gospodarce systematycznie hamuje, to w grudniu odnotowano drugi z rzędu jej wzrost w przedsiębiorstwach. Być może wynikało to z oddziaływania czynników jednorazowych, ale dopiero dane za kolejne miesiące pokażą, czy dynamika płac powróci na trajektorię spadkową, czego sobie życzymy - dodał.

Zakładamy, że w całym roku inflacja będzie mniej więcej zgodna z celem NBP. Może się jeszcze trochę obniżyć, ale będzie bliska 2,5 proc. - podsumował Glapiński.

Jak dodał, taka sytuacja pozwala Radzie Polityki Pieniężnej dyskutować, czy można jeszcze obniżyć stopy procentowe. Podkreślił jednocześnie, że trudno jest powiedzieć, jaka będzie decyzja Rady, ale stopa referencyjna na poziomie 3,5 proc. "jest oczywiście możliwa".