"Prognozy dla polskiej gospodarki są dobre" - powiedział premier Mateusz Morawiecki, który jest na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Jak zaznaczył "mówi się o recesji w USA, Europie Zachodniej, ale w Davos nie mówi się o recesji w Polsce, ponieważ i w tym, i w przyszłym, i w kolejnym roku recesja nie powinna nastąpić".

REKLAMA

W rozmowie z Polsat News, szef polskiego rządu tłumaczył w kontekście prognoz dla polskiej gospodarki, że "Goldman Sachs, jeden z największych banków inwestycyjnych świata, daje nam możliwość bardzo wysokiego wzrostu gospodarczego, tak wysokiego, że wolę nie przytaczać tej liczby".

Mateusz Morawiecki ocenił, że w Polsce "wzrost gospodarczy będzie w okolicach 3 proc., może trochę więcej".

Sytuacja budżetowa zdaniem premiera "wygląda dobrze", czego potwierdzeniem jest wynik budżetu państwa z kwietnia. "Zanotowaliśmy kilkumiliardową nadwyżkę i jestem przekonany o tym, że w kolejnych miesiącach nie będzie żadnych poważnych kłopotów ze spięciem budżetu, z emisją obligacji" - dodał Mateusz Morawiecki.

Premier zaznaczył, że to "uszczelnienie systemu finansowego powoduje, że także i dzisiaj mamy sytuację, jeśli nie komfortową, to naprawdę bardzo bezpieczną".

"Przyjęcie przez Polskę uchodźców z Ukrainy może być dla potencjalnych inwestorów zaletą"

Polska jest w Davos na ustach wszystkich; inwestorzy patrzą na nasze działanie z podziwem - powiedział w Polsat News premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że przyjęcie przez Polskę uchodźców może być dla inwestorów zaletą, bo Ukraińcy stanowią dla nich potencjalny zasób pracowników.

Morawiecki, który przebywa w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym, poinformował, że spotyka się tam z prezesami największych na świecie firm, takich jak Intel czy Google, które - jak mówił - "przyglądają się Polsce".

"Dla mnie najważniejsze jest, aby przyciągać nowe miejsca pracy. Właśnie po to, aby w Polacy mogli jak najwięcej zarabiać. Po to, aby jak najłagodniej przejść przez ten kryzys globalny, który gdzieś na horyzoncie już nie tylko majaczy, ale zbliża się do Stanów Zjednoczonych, do Europy, widać go także w Chinach" - oświadczył.

Według Morawieckiego te trzy obszary, "trzy silniki wzrostu gospodarczego świata trochę się zatarły i będą na pewno pracowały wolniej". "Stąd też współpraca z technicznie najwyżej postawionymi na świecie przedsiębiorcami jest dla nas szalenie ważna, bo Polacy to ambitny, bardzo zdolny naród. Chcemy pracować, chcemy tworzyć najwyższą wartość dodaną. I to się dzieje na naszych oczach. Cieszę się, że udaje się przyciągać znakomitych inwestorów do Polski" - ocenił.

Premier przypomniał, że na poprzednim szczycie w Davos udało się przyciągnąć do Polski wielu inwestorów m.in. firmę farmaceutyczną Astra Zeneca. "Jestem przekonany, że tym razem po powrocie z Davos będziemy mogli za ładnych kilka tygodni ogłosić kolejne sukcesy inwestycyjne" - zapewnił.