Nie zmienia się sytuacja w zakładach Wagon S.A. w Ostrowie Wielkopolskim. Kilkanaście osób prowadzi strajk głodowy. Protestujący domagają się nie tylko wypłaty zaległych wynagrodzeń, ale i wdrożenia programu naprawczego, który pomoże uratować zakład przed upadkiem. Zaostrzono natomiast protest w Hucie Stalowa Wola na Podkarpaciu.

REKLAMA

W piątek po specjalnym spotkaniu przedstawicieli rządu i rządowych agencji pojawiła się wiadomość, że Wagon otrzyma zamówienie na produkcję wagonów dla PKP. Ta obietnica nie wystarczy jednak, aby protest zawiesić. Sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana.

Strajkujący od początku powtarzają, że pomoc rządowa jest bardzo ograniczona, ponieważ Wagon to prywatna firma i właśnie przeciwko prywatnym właścicielom jest skierowany strajk.

Zamówienie od PKP oczywiście poprawi sytuację zakładu, ale na brak zamówień Wagon nie narzeka. Terminarz ma wypełniony do końca przyszłego roku. Brakuje jednak pieniędzy na bieżącą produkcję.

Strajkujący chcą zmiany struktury własności firmy. Przedstawiciele rządu obiecali w piątek, że być może zaproponują słowackim udziałowcom, aby ci za symboliczną złotówkę odstąpili swoje udziały. Wtedy pakiet kontrolny w firmie należałby do skarbu państwa.

Dodatkowym problemem jest jednak fakt, że nikt ze słowackich udziałowców nie przyjedzie do Polski, ponieważ prokuratura zarzuca im wyprowadzenie pieniędzy z firmy i działanie na niekorzyść zakładu.

Wszystko więc wskazuje na to, że protest w Wagonie potrwa do czasu wyjaśnienia sytuacji z właścicielami. Trudno przewidzieć jednak jak długo to potrwa.

Zaostrzono natomiast protest w Hucie Stalowa Wola na Podkarpaciu. Wczoraj o dwudziestej upłynął termin ultimatum jakie załoga huty postawiła stronie rządowej. Pracownicy od środy okupują salę obrad starostwa domagając się udzielenia pożyczki zakładowi na bieżącą produkcję oraz przyjazdu przedstawicieli rządu do Stalowej Woli.

Na rozstrzygnięcie oprócz pożyczki dla zakładu czekają także sprawy osłon i odpraw dla zwalnianych pracowników huty. Pracownicy domagają się także uzdrowienia zakładu metalurgicznego.

Załoga obawia się, że dojdzie do kolejnych zwolnień a z kłopotami finansowymi nie upora się kilka kolejnych spółek holdingu. Może to oznaczać ich upadłość. Związkowcy przystąpili do sporządzania „raportu otwarcia” starostwa. Od tej chwili za wszystko co wydarzy się na terenie starostwa będzie odpowiadał komitet protestacyjny.

12:20