Prawdziwy paraliż kolejowy grozi Polsce już w najbliższą środę. Na ten dzień pracownicy PKP zapowiedzieli strajk ostrzegawczy. W ramach akcji protestacyjnej na dwie godziny na jednym z węzłów kolejowych zostaną zatrzymane pociągi. Nie wiadomo, który to będzie węzeł.

REKLAMA

Kolejarze protestują przeciwko likwidacji kolejnych połączeń regionalnych, ponieważ obawiają się, że spowoduje to masowe zwolnienia. Wakacyjne podróże mogą się więc okazać bardzo uciążliwe, bo zapowiadany na środę protest to dopiero pierwsze ostrzeżenie.

14 lipca kolejarze zatrzymają pociągi w całym kraju. Na pewno będą to wszystkie pociągi, oprócz pociągów kolonijnych - zapowiada przewodniczący komitetu strajkowego Stanisław Kogut.

Kolejny krok to już strajk generalny, czyli bezterminowe zatrzymanie wszystkich pociągów w całym kraju, planowane na 23 lipca. Ten czarny scenariusz nie ziści się, jeśli kolejarze doczekają się satysfakcjonujących propozycji od władz PKP.

Biorąc jednak pod uwagę, że porozumienia w sprawie likwidowanych połączeń regionalnych nie udaje się wypracować już od kilku miesięcy, ów czarny scenariusz jest bardzo prawdopodobny i powinni go uwzględnić wszyscy wybierający się w tym czasie w podróż koleją.

06:00