Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu nie przyjął programu naprawczego, przedstawionego przez nowy zarząd spółki. Oznacza to, że pozostaje jedynie wniosek do sądu gospodarczego o upadłość zakładów. Na restrukturyzację nie zgodzili się wierzyciele spółki, stąd taka decyzja - tłumaczyła RMF rzecznik Agencji Roma Sarzyńska.

REKLAMA

Spodziewaliśy się tego - tłumaczył Grzegorz Majchrzak, szef komitetu strajkowego. Związkowcy nie będą podejmować radykalnych ruchów ponieważ wierzą ministrowi Hausnerowi, który obiecał, że będzie to upadłość kontrolowana, przeprowadzana niejako pod auspicjami rządowymi.

Związkowcy pozostają jednak czujni. W głębi duszy liczą się także z tym, że rząd może ich oszukać. Wtedy – jak zapowiadają – sprawa będzie na tyle poważna, że także kroki które podejmą będą o wiele mocniejsze.

Jak powiedziała rzecznik agencji, formalne podpisanie tej decyzji nastąpi dziś. Nie pozostawiła jednak złudzeń, że nic się raczej nie zmieni.

Z wnioskiem o ogłoszenie upadłości zarząd zakładów powinien wystąpić do sądu gospodarczego. Jeśli dojdzie do upadłości, to pracownicy odzyskają zaległe wynagrodzenia. Wypłaci je Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Za miesiąc wchodzi w życie nowe prawo upadłościowe, korzystniejsze dla wierzycieli i dające firmie lepsze widoki na odrodzenie produkcji. Dla ostrowskiego zakładu teoretycznie lepiej byłoby więc, aby proces upadłościowy rozpoczął się jak najpóźniej.

Załoga Wagonu zdecydowała się przerwać trwający od 6 sierpnia strajk. Decyzję o tymczasowym zawieszeniu akcji podjął komitet strajkowy po rozmowach z nowym zarządem firmy. Nie oznacza to jednak zakończenia protestu.

Przede wszystkim fabryka musi oddać w wyprodukowanych wagonach pieniądze, jakie uzyskano na wypłaty zaliczek za zaległe pensje dla pracowników. Przewodniczący komitetu strajkowego Grzegorz Majchrzak nie zdradził, jakie firmy udzieliły spółce poręczenia na zakup materiałów do produkcji.

Strajk w Wagonie rozpoczął się 6 sierpnia. Początkowo miał charakter rotacyjnego, ale wkrótce przekształcił się w okupacyjny. Dziesięć dni temu siedmiu robotników rozpoczęło głodówkę.

Załoga Wagonu domaga się wdrożenia programu restrukturyzacji, który ma polegać na zmianie struktury właścicielskiej akcji i doprowadzenia do zawarcia ugody z wierzycielami. Żąda też wypłaty zaległych wynagrodzeń oraz uregulowania wszystkich innych zobowiązań finansowych spółki wobec pracowników.

06:00