Firma ochroniarska na cmentarzu. To nie żart. Firmę wynajął proboszcz w Kłobucku niedaleko Częstochowy. Powodem było nagminne okradanie grobów - teraz jest znacznie spokojniej.

REKLAMA

Od kiedy cmentarz jest pilnowany, czyli od około 2 tygodni – kradzieży nie ma. Jak powiedział reporterowi RMF proboszcz parafii w Kłobucku, patrole ochroniarzy i specjalny system alarmujący robią tam swoje.

Na cmentarnych złodziei są jednak sposoby. Cenniejsze rzeczy ludzie przynoszą na cmentarz w ostatniej chwili, uważniej obserwują groby, ale także obcinają kwiatki, niszczą doniczki, czy oblewają wiązanki woskiem. Takich rzeczy złodziej raczej z grobu nie zabierze, bo nikt od tego nie kupi.

Nie próżnują też policjanci. W ramach akcji "Znicz" w okolicach cmentarzy jest też więcej patroli, także tych w cywilnych ubraniach.