Co dalej z Wojewódzką Kolumną Transportu Sanitarnego? Z powodu nieuregulowanych należności PKN Orlen miał odciąć stacji dostawy paliwa. Kolumna jest winna koncernowi 70 tysięcy złotych. W przypadku nie spłacenia długu już dzisiaj karetki z południowej części województwa lubuskiego miały nie wyjechać do pacjentów.

REKLAMA

Na razie jednak jeżdżą, bo Orlen póki co nie upomniał się o swoje należności. Dyrektor zielonogórskiej stacji, Marian Grajewski wie jednak, że taka sytuacja nie potrwa długo, dlatego poprosił o pomoc marszałka województwa lubuskiego. Tej pomocy jednak nie doczekał się. Pracownicy marszałka twierdzą, że nie można im zarzucić tego, że nie próbują pomóc. Problem ich zdaniem jest w tym, że nie mogą wiele zrobić - mówi szef marszałkowskiego Departamentu Spraw Społecznych. „Urząd marszałkowski nie jest w stanie bezpośrednio przekazać środków. Jedynie co możemy w tej chwili zrobić to szybko zebrać dłużników” – dodaje. Dłużnikami kolumny są jednak szpitale i stacje pogotowia ratunkowego, które same nie mają pieniędzy. Koło się więc zamyka i wygląda na to, że ani marszałek ani dyrektor stacji nie wiedzą jak temu zapobiec.

foto Archiwum RMF

18:25