NASA przygotowuje się do wystrzelenia w nocy sondy marsjańskiej Opportunity. Start sondy planowany początkowo na sobotę 28 czerwca był już kilkakrotnie odkładany. Jeśli nie dojdzie do niego w ciągu kolejnego tygodnia, misja może zostać opóźniona nawet o ponad rok.

REKLAMA

Misje marsjańskie - z których dwie europejska i amerykańska już trwają - wykorzystują wyjątkowo sprzyjające teraz ustawienie Marsa względem Ziemi. Pozwala ono na skrócenie czasu podróży do 7 miesięcy.

NASA pierwotnie wyznaczyła ostateczny termin startu Opportunity na 15 lipca. Teraz zastanawia się czy tej daty w razie potrzeby nie będzie można jeszcze o dwa dni przesunąć. Jeśli do startu nie dojdzie teraz, na kolejną okazję trzeba będzie czekać co najmniej do listopada przyszłego roku.

Opportunity podobnie jak wysłana 10 czerwca sonda Spirit ma lądować na czerwonej planecie w styczniu przyszłego roku. Potem przez trzy miesiące będzie poszukiwać na jego powierzchni śladów wody. NASA chce by dwie sondy prowadziły badania w różnych miejscach Marsa.

Jeśli Opportunity się spóźni będzie można pierwszą sondę skierować na jej miejsce lądowania, które uważa się za bezpieczniejsze. Mars nie sprzyjał do tej pory badaczom z Ziemi. Zaledwie połowa misji na czerwoną planetę zakończyła się sukcesem.

21:35