Wzrasta liczba spraw dotyczących odszkodowania z OC. Chodzi przede wszystkim o to, że nie każdy ubezpieczyciel wywiązuje się z obowiązku przyznania poszkodowanemu pojazdu zastępczego. Dr Aneta Łazarska z sądu rejonowego w Warszawie tłumaczy jednak, że taki pojazd przysługuje każdemu i swoich praw warto dochodzić przed sądem. "Każdy, kto uczestniczy w kolizji - nie ze swojej winy i ma uszkodzony pojazd - na czas, kiedy oddaje pojazd do naprawy do warsztatu, korzysta z pojazdu zastępczego" - mówi.

REKLAMA

Krzysztof Berenda: Bardzo przyrasta liczba spraw dotyczących odszkodowań OC. Z czego to wynika?

Głównie chodzi o sprawy o najem pojazdu zastępczego. Na przestrzeni ostatnich 4 lat do naszego sądu wpłynęło ponad 30 tysięcy spraw tego typu. Jest to konsekwencją umacniania się funkcji pojazdu, który jest wykorzystywany coraz powszechniej. Wzrasta liczba kolizji, w efekcie wzrasta liczba uprawnionych do odszkodowania za najem pojazdu zastępczego.

A ta rosnąca liczba wynika z tego, że my częściej chcemy samochód zastępczy, czy częściej nam go nie chcą dać?

Jak sięgnę pamięcią, kilkanaście lat temu taka forma korzystania z pojazdu zastępczego nie była rozpowszechniona. W początkowym okresie pojazd zastępczy przysługiwał tylko osobom, które prowadzą działalność gospodarczą, natomiast dzisiaj praktycznie można powiedzieć - pojazd zastępczy przysługuje każdemu, więc każdy, kto uczestniczy w kolizji - nie ze swojej winy i ma uszkodzony pojazd - na czas, kiedy oddaje pojazd do naprawy do warsztatu, korzysta z pojazdu zastępczego.

A jak są takie sprawy, to kto częściej wygrywa?

Nie badałam orzecznictwa sądowego. Ze swojej praktyki mogę powiedzieć, że częściej przegrywa ubezpieczyciel.

Warto w takim razie dochodzić swoich praw przed sądem?

Myślę, że tak.

A jakiego argumentu należy używać najczęściej?

Takiego, jakie przedstawiło orzecznictwo Sądu Najwyższego, że poszkodowany nie ma obowiązku korzystania z komunikacji zastępczej. Skoro ma pojazd, pojazd jest uszkodzony, to na czas naprawy ma prawo do pojazdu zastępczego.

Jakie jeszcze problemy się pojawiają?

Problemy dotyczą tego, że obrotem pojazdami zastępczymi, zajmują się wyspecjalizowane firmy, które oferują te pojazdy poszkodowanym. Czasami problem w orzecznictwie jest taki, że te stawki nie są stawkami rynkowymi, tylko są stawkami wywindowanymi. Pojawia się również problem wydłużenia czasu naprawy. My ten czas weryfikujemy, bo zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego uwzględniamy czas rzeczywisty naprawy i stawki rynkowe, więc to jest zasadniczy problem, że ten najem po prostu jest bardzo drogi.