"Wierzę, że dzisiejsze spotkanie Rady Gabinetowej przyniesie recepty na ulepszenie polskiej gospodarki" - powiedział prezydent Aleksander Kwaśniewski, gość Faktów o ósmej. Prezydent Kwaśniewski ma nadzieję, że budżetowe cięcia nie dotkną najuboższych - między innymi emerytów i rencistów.

REKLAMA

Jego zdaniem, zaciskanie pasa powinno dotyczyć przede wszystkim administracji. Czy po to, by ratować budżet - prezydent jest gotowy zawetować kolejne ustawy?: "Niewątpliwie - to mogę powiedzieć głośno - priorytet w tej chwili musi być dla oszczędności w finansach publicznych, dla uniknięcia poważnego kryzysu finansowego. W związku z tym czy to będzie sympatyczne czy niesympatyczne, miłe czy nie - to trzeba podejmować takie decyzje. Jeżeli ktoś sądzi, że ja nie podpisując ustaw o podatku rodzinnym byłem zadowolony to się myli. Ale co robić, kiedy nie stać nas na to. Rozsądny gospodarz, rozsądny ojciec rodziny i rozsądny prezydent po prostu takich rzeczy nie podpisuje, takich zobowiązań nie przyjmuje na siebie".

Według Aleksandra Kwaśniewskiego, poważnym kandydatem na nowego ministra finansów mógłby być Marek Belka, obecny doradca prezydenta do spraw ekonomicznych. Obok profesora Belki, Aleksander Kwaśniewski wymienił Marka Borowskiego. "Wszystko zależy jednak od wyniku wyborów" - podkreśla prezydent. "Jeśli wybory zakończą się tak, jak to wynika z sondaży, to Marek Belka powinien być jedną z osób, odpowiadających za gospodarkę i finanse". Zdaniem Kwasniewskiego, z ostatecznymi decyzjami trzeba poczekać do wyniku wyborów: "Ja tak dobrego specjalisty drugiego nie znam. Sądzę, że Belka ma wokół siebie niezłych spacjalistów, których chciałby wykorzystać. Ja osobiście uważam, że taką szansę należałoby mu stworzyć. Tylko pamiętajmy najpierw są wybory, wynik wyborczy, rząd, nowy premier. Przecież tu mamy jeszcze wiele znaków zapytania". Prezydent Kwaśniewski ma nadzieję, że po dzisiejszym posiedzeniu Rady Gabinetowej na temat finansów państwa uda się zaproponować rozwiązania, które zostaną zaakceptowane zarówno przez społeczeństwo, jak i rynki finansowe. Rada Gabinetowa zbiera się dopiero po raz czwarty w historii. Rada Gabinetowa to nadzwyczajne zebranie pierwszych osób w państwie, zwoływana wtedy gdy coś poważnie zagraża państwu. W tym przypadku można powiedzieć, że prezydent publicznie wzywa na dywanik premiera i ministrów, by tłumaczyli się z finansowej katastrofy i przedstawili dobry ratunkowy plan. Prezydent zajmie dziś na króko pozycję szefa rządu. Przesłucha profesora Buzka, ministra finasów i innych ministrów także i zapewne coś ważnego sam zaproponuje. Wszystko to stanie się bardzo późno, tuż przed samymi wyborami. Cóż, gdy chodzi o ratowanie kraju przed zapaścią i chorobą lepiej zrobić to późno niż wcale. Rada Gabinetowa zbiera się o 16.

Rano zebrała się Rada Ministrów. Wczoraj w Oslo wicepremier Janusz Steinhoff zapowiedział, że na posiedzenie rady gabinetowej rząd przygotował dokument o stanie finansów państwa. O tym co znalazło się w tym dokumencie Beata Lubecka:

foto Marcin Wójcicki RMF Warszawa

11:45