Władze Korei Południowej prowadzą rozmowy ostatniej szansy ze związkami zawodowymi, starając się nie dopuścić do rozpoczęcia ogłoszonego na dziś strajku powszechnego.

REKLAMA

Związkowcy podkreślają jednak, że nie widzą większych szans na powodzenie rokowań, choć drażliwa kwestia prywatyzacji została wyłączona z rozmów. Mimo że rząd uznał strajk za nielegalny, dziesiątki tysięcy związkowców zamierza nie iść dziś do pracy. Zgodnie z planami strajk ma potrwać trzy dni, obejmie zarówno sektor prywatny jak i państwowy, w tym pracowników służby zdrowia i transportu publicznego. Strajkować mają też pracownicy kolei państwowej, oraz piloci dwóch koreańskich linii lotniczych.

Rys. RMF

06:50