Ministerstwo Finansów wysyła służby kontroli skarbowej do zimowych kurortów. Jak dowiedział się reporter RMF FM Roman Osica, akcja o nazwie "weź paragon" prowadzona będzie przez cały okres ferii zimowych. Według wstępnych wyliczeń ekspertów, budżet na nieewidencjonowaniu sprzedaży traci rocznie kilkadziesiąt milionów złotych.

REKLAMA

Urzędnikom chodzi bardziej o akcję prewencyjną, czyli liczą, że sama ich obecność spowoduje, że restauratorzy czy właściciele innych drobnych biznesów sami stwierdzą, że warto drukować paragony i wręczać je kupującym.

Wiesława Drożdż z resort finansów podaje przykład jednego z właścicieli budki z kiełbaskami na Helu, który codziennie wykazywał obroty swojego biznesu na poziomie 800 złotych.

Kiedy tylko nasi kontrolerzy pojawili się w tej miejscowości - po skontrolowaniu na koniec dnia obrotów na tym stoisku okazało się, że obrót zamknął się na poziomie 14 tys. złotych - wyjaśnia. A takich drobnych przedsiębiorców są przecież tysiące - dodaje rzeczniczka.

Można się oczywiście spodziewać, że kontrolerzy będą sprawdzać przedsiębiorców i tym nieuczciwym wypisywać mandaty. Ale urzędnicy chcą także rozdawać ulotki wyjaśniające, jak ważne jest żądanie i pobieranie paragonu od sprzedawców, których ogólna niechęć do wykazywania swoich prawdziwych obrotów jest, mówiąc delikatnie, niemała.