Upadłość po prawie 180 latach działalności. Kultowa marka wózków dziecięcych Zekiwa, produkowanych w Niemczech, nie wytrzymała presji rynku i demografii.
- Zekiwa, niegdyś największy producent wózków dziecięcych w Europie, ogłosiła upadłość.
- Firma powstała w 1846 roku i przez dekady była ikoną niemieckiego przemysłu dziecięcego.
- W czasach NRD zatrudniała 2200 pracowników i produkowała 450 000 wózków rocznie.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl
Niemiecka marka Zekiwa, niegdyś największy producent wózków dziecięcych w Europie, ogłosiła upadłość. To koniec pewnej epoki - przez dekady niemal każde dziecko w NRD wożono właśnie w wózkach tej firmy. Wózki Zekiwa były bardzo popularne także w Polsce i to nie tylko w czasach PRL-u. Do dziś - te wyprodukowane współczesnie - można kupić na platformach zakupowych.
Historia Zekiwy sięga aż 1846 roku, kiedy to Ernst Albert Naether założył w Zeitz swoją manufakturę wózków dziecięcych. Z czasem mały warsztat przekształcił się w ogromne przedsiębiorstwo - w czasach NRD pod nazwą VEB Zekiwa zatrudniało nawet 2200 pracowników i produkowało 450 000 wózków rocznie. To właśnie wtedy marka stała się rozpoznawalna w całej Europie, a jej produkty trafiały zarówno na rynki wschodnie, jak i do niemieckich firm na Zachodzie, takich jak Neckermann.
Wszystko zaczęło się zmieniać po zjednoczeniu Niemiec. Firma przekształciła się w Zekiwa GmbH, a produkcję w dużej mierze przeniesiono za granicę, głównie do krajów Europy Wschodniej.
Obecnie w siedzibie firmy w Kretzschau pracuje już tylko sześć osób. Mimo ogłoszenia upadłości, Zekiwa nie znika bowiem jeszcze całkowicie z rynku. Te sześć osób prowadzi końcowy montaż dostarczanych z Europy Wschodniej wózków oraz zajmuje się sprzedażą.
Niemcy od lat zmagają się z dramatycznym spadkiem liczby urodzeń. Według Federalnego Urzędu Statystycznego w 2025 roku liczba narodzin wyniosła ok. 650 000 dzieci - to co najmniej o 2,5 procent mniej niż rok wcześniej.