Reporterzy RMF sprawdzali, jak Polska jest przygotowana na ew. atak terrorystyczny. Czy dworce kolejowe, hale sportowe, kościoły są dostatecznie chronione? Czy administratorzy budynków, w których przebywa wiele osób, wiedzą, jak zachowywać się w przypadku zamachu?

REKLAMA

Okazuje się, że służby specjalne niezbyt interesują się np. placówkami przedszkolnymi. Kilka lat temu dyrektorzy otrzymali zalecenia od centrów kryzysowych.

Jak przyznają dyrektorzy wrocławskich przedszkoli, z którymi rozmawiał reporter RMF Michał Szpak, nie ma w nich jednak mowy o zamachach. Osoby, które wchodzą, są monitorowane, działa domofon. Na terenie przedszkola nie mogą przebywać osoby postronne. Prowadzone są treningi ewakuacji, które mają głównie na celu organizowanie takiej dużej grupy dzieci - mówi dyrektor jednego z przedszkoli.

Co roku miliony osób odwiedzają Jasną Górę. Klasztor jest jednak bardzo szczelny, jeśli chodzi o udzielanie informacji na temat zabezpieczeń. Reporter RMF nie mógł dowiedzieć się nawet tego, czy zakonnicy są przeszkoleni medycznie na wypadek niesienia pomocy w sytuacjach kryzysowych.

Wiadomo, że Jasna Góra całą dobę monitorowana jest systemem kamer. Jest wzmożony nadzór służb, przede wszystkim policyjnych, straży miejskiej, na różnego rodzaju miejscach, gdzie może się coś zdarzyć - zapewnia szef miejskiego wydziału kryzysowego, Stanisław Słyż.

Spore wątpliwości budzi jednak wchodzenie pielgrzymów z plecakami i bagażem, tam gdzie gromadzi się kilkutysięczny tłum. Jak przyznaje Słyż, do dziś nie przeprowadzono ćwiczeń antyterrorystycznych na terenie sanktuarium.

Ustalono jednak pewne procedury. W 5 częstochowskich szpitalach jest kilkadziesiąt wolnych łóżek. Według zapewnień, w każdej chwili można tam jednak przewieźć kilkuset pacjentów.

Głównym środkiem zapobiegawczym na dworcach PKP i PKS jest większa liczba patroli policji i wzmożona czujność pracowników. Ostatnie wydarzenia w Hiszpanii spowodowały, że w miastach powiatowych starostowie zwrócili się z prośbą do przewoźników, aby ci poważnie potraktowali groźbę niespodziewanego ataku. Jeden z dworców odwiedził nasz reporter Piotr Stabryła.

Policja i SOK zapewniają, że warszawski Dworzec Centralny jest bezpieczny. Szczegóły tych zabezpieczeń są tajne, ale wiadomo, że na dworcu pracują nie tylko policjanci mundurowi, ale także funkcjonariusze w cywilu. Nie wiadomo ilu, ale – jak zapewnia stołeczna policja – więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

PKP powołała także specjalny sztab antyterrorystyczny nadzorujący wszystko, co dzieje się na dworcu. Niestety, doświadczenie pokazuje, że pełne zabezpieczenie nie istnieje.

Katowicki "Spodek" to największa w kraju hala widowiskowo-sportowa. Jednorazowo zmieścić się tam może ponad 8,5 tys. ludzi. To miejsce, gdzie obywają się koncerty, rozgrywki sportowe czy partyjne konwencje. To niestety także dobry cel dla terrorystów.

Na co dzień „Spodek” pilnowany jest przez firmę ochroniarską - są kamery, obchody. Przed każdą masową imprezą wnętrze obiektu jest dokładnie sprawdzane.

Relacja Marcina Buczka: