W Izraelu nie udało się nadal zakończyć konfliktu między rządem a władzami lokalnymi w sprawie finansowania wydatków na oświatę. Resort skarbu chce zmusić samorządowców do redukcji budżetów. Ci jednak w odpowiedzi unieruchomili wczoraj szkoły i przedszkola.

REKLAMA

Strajk nastąpił zaledwie 24 godziny po tym jak zakończyły się tygodniowe ferie świąteczne. Nic dziwnego, że w całym dorosłym Izraelu dosłownie zawrzało. Zupełnie inny pogląd na te sprawy reprezentują dzieci, które cieszą się, że ich wypoczynek został w ten sposób przedłużony.

Optymizm dzieci nie ma jednak oparcia w rzeczywistości. Wczoraj późnym wieczorem zapowiedziano, że strajk na razie został przerwany. Tak więc 1 stycznia – który w Izraelu jest dniem powszednim – dzieci pójdą do szkoły a wielu dorosłych nie będzie mogło odespać sylwestra.

06:55