19 osób zabitych, ponad 100 rannych – to bilans serii zamachów, do jakich doszło wczoraj w irackiej Karbali w polskiej strefie stabilizacyjnej. Rannych - na szczęście niegroźnie - zostało także dwóch Polaków, cywilnych pracowników polskiej armii.

REKLAMA

W zamachach zginęło 6 żołnierzy sił międzynarodowych - 5 wojskowych z Bułgarii i 2 z Tajlandii. Wśród ofiar jest także 12 irackich cywilów - 7 zginęło na miejscu, 5 w szpitalach. Napastnicy zaatakowali siedzibę bułgarskich wojsk, wspólnego dowództwa i miejski ratusz. Użyli czterech samochodów wypełnionych trotylem, granatników przeciwpancernych i broni maszynowej.

Takich akcji terrorystycznych w polskiej strefie jeszcze nie było. Były to różne działania o charakterze skoordynowanym, na skalę dotychczas niespotykaną - mówi wiceminister obrony Janusz Zemke.

Tuż po zamachach siły koalicyjne rozpoczęły poszukiwania terrorystów. Do akcji wysłano dziesięć śmigłowców, w tym dwa amerykańskie. We wszystkich bazach wprowadzono stan pełnej gotowości bojowej, rozważana jest możliwość wprowadzenia w Karbali godziny policyjnej.

17:10