Będą zwolnienia grupowe w zakładzie produkującym samochodowe wiązki elektryczne w Mikołowie na Śląsku. Pracę straci tam ponad 500 ludzi, czyli niemal połowa załogi. Związki zawodowe i przedstawiciele pracodawcy podpisali właśnie porozumienie dot. zasad zwolnień.

REKLAMA

Zwolnienia ruszą w mikołowskim zakładzie już od najbliższego poniedziałku, a cały proces ma potrwać do końca października. Jak donosi reporter RMF FM Marcin Buczek, w trakcie typowania do zwolnienia pod uwagę brana ma być sytuacja życiowa i rodzinna danego pracownika.

Zwalniani dostaną odprawy - i to nie tylko te gwarantowane ustawowo. Ich wysokość ma być uzależniona od stażu pracy.

Pracujący w zakładzie krócej niż dwa lata dostaną równowartość 3 miesięcznych pensji. Zatrudnieni powyżej dwóch lat, ale nie dłużej niż 8 lat, otrzymają równowartość 6 miesięcznych wypłat, a ci z najdłuższym stażem pracy: równowartość 9 miesięcznych pensji.

Jak zaznacza pracodawca, bez cięć zakładowi groziłaby likwidacja. Spadła liczba zamówień na produkowane tam wiązki elektryczne, planowane jest również wprowadzenie w zakładzie częściowej automatyzacji.