Mariusz Grendowicz po kilku miesiącach urzędowania podpisał kontrakt na zarządzanie spółką Polskie Inwestycje Rozwojowe. Jak nieoficjalnie ustalił nasz dziennikarz, ma zarabiać 60 tysięcy miesięcznie, a nie sto - jak podawano wcześniej. Państwowa spółka ma obracać dziesiątkami miliardów złotych i finansować inwestycje - głównie w energetyce.

REKLAMA

Pensja prezesa ma rosnąć dopiero w następnych latach. Grendowicz to znana postać świata finansów. Pracował w Citibanku i ING, był wiceprezesem BPH i prezesem BRE Banku, gdzie w ostatnim roku swojej pracy zarobił blisko 6 milionów złotych.

Kilka miesięcy temu, w oficjalnym komunikacie o wyborze Grendowicza Rada Nadzorcza Polskich Inwestycji Rozwojowych podkreśliła: W trakcie postępowania konkursowego Rada Nadzorcza poszukiwała doświadczonego w finansowaniu inwestycji bankiera. Pan Mariusz Grendowicz spełnił stawiane warunki i zaprezentował rozległą wiedzę i doświadczenie z zakresu podejmowania decyzji inwestycyjnych, strukturyzowania transakcji i określania ryzyka biznesowego. Tym samym daje gwarancję sprawnego realizowania stawianych Spółce celów.

Polskie Inwestycje Rozwojowe są spółką celową, utworzoną do realizacji programu Inwestycje Polskie. Jego celem jest utrzymanie tempa wzrostu inwestycji i PKB oraz tworzenie miejsc pracy. Program jest nakierowany na duże, kapitałochłonne inwestycje infrastrukturalne w branżach energetycznej i gazowej, w przemyśle i telekomunikacji, a także w transporcie morskim, kolejowym i drogowym.