Francuskie concorde’y mają jeszcze latać przez dwa dni, zanim ostatecznie przejdą na emeryturę. Wszystkie pięć samolotów stanie się eksponatami muzealnymi. Air France chce ofiarować po jednym egzemplarzu najbardziej prestiżowym placówkom.

REKLAMA

Concorde’y trafią do muzeum lotnictwa w Waszyngtonie, muzeum techniki w Spirze w niemieckiej Nadrenii Palatynacie, na podparyskie Le Bourget oraz do dopiero budowanego muzeum fabrycznego AirBusa we francuskiej Tuluzie. Piąta maszyna będzie ozdobą paryskiego lotniska Roissy.

Francuzi uznali, że ponaddźwiękowiec jest zbyt drogi w eksploatacji, szczególnie w czasach, gdy linie lotnicze wpadają w kłopoty finansowe z powodu spadku liczby pasażerów.

Chętnych na wydanie ok. 7 tys. dol. za bilet jest naprawdę niewielu. Poza tym concorde ma nie najlepszą opinię - to wynik wypadku sprzed trzech lat. W katastrofie ponaddźwiękowca pod Paryżem zginęło wtedy 113 osób. Do tragedii doszło po eksplozji opony samolotu, której kawałek przebił zbiornik paliwa.

Foto: Archiwum RMF

08:35