Już po raz piąty, sklepikarze ze starówki w mieście Lille na północy Francji postanowili pozować nago do kalendarza na przyszły rok. Jak dowiedział się korespondent RMF Marek Gładysz, dochód ze sprzedaży tego nieco prowokacyjnego kalendarza ma zostać przekazany organizacji, która zajmuje się chorymi dziećmi.

REKLAMA

Pozując do kalendarzy w poprzednich latach goli jak święty turecki sklepikarze z Lille ukrywali najbardziej intymne części swojego ciała, trzymając w ręku atrybuty handlowej działalności. Piekarz trzymał np. bochenek chleba a rzeźnik plaster szynki.

Tym razem natomiast odważni panowie wpadli na jeszcze lepszy pomysł. Ich ciała zostaną przez artystów pomalowane farbami w różne wzory. Ma to dodatkową zaletę. Dzięki artystycznym złudzeniom optycznym niezbyt wysportowani właściciele sklepów mają wyglądać bardziej atrakcyjnie. Ich brzuchy będą się np. wydawać mniejsze.

Nowy kalendarz będzie nosił frywolny tytuł „Lille – stolica tyłkowo kulturalna” i zostanie wydany w nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy.

23:15