Fundusz Hipoteczny Dom wyprzedził banki i wszedł na rynek produktu dla osób starszych. Teraz szuka inwestora – pisze „Puls Biznesu”. Ten produkt działa jak kredyt mieszkaniowy, tylko w drugą stronę — FHD kupuje od klienta nieruchomość i płaci mu za to w miesięcznych ratach.

REKLAMA

W Polsce mamy paradoksalną sytuację. Wiele starszych osób żyje z emerytury czy renty wysokości 600-700 zł, a jednocześnie mieszka w lokalu wartym 300 tys. zł. Odwrócona hipoteka pozwala uwolnić majątek zamrożony w nieruchomości. Nasi klienci często myślą o tym, że przekazując mieszkanie pomogą rodzinie. A my pytamy, czy rodzina potrzebuje pomocy. I okazuje się, że młodzi mają własne mieszkanie, samochód, a senior nie ma na leki. Czas, by seniorzy zaczęli myśleć o sobie, a nie tylko o potomstwie — mówi Robert Majkowski, prezes i współwłaściciel Funduszu Hipotecznego Dom.

Odwrócona hipoteka narodziła się w USA, gdzie skorzystało z niej już 320 tys. osób. W Europie popularna jest na razie tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie kontrakt zawarło 139 tys. Na reszcie kontynentu dopiero raczkuje, ale na Węgrzech ma już 4,4 tys. klientów. W Polsce nad projektem pracowało kilka banków, najbardziej zaawansowany był BRE Bank.

To, co za małe dla dużych banków, okazało się wystarczające dla FHD. Stoją za nim dwie osoby. Robert Majkowski od lat jest związany z rynkiem kapitałowym. Od 1997 do 2003 r. pracował w Skarbiec TFI, następnie w Sygma Banku, Xelionie, a ostatnio był prezesem Venicius Capital Advisers — firmy która wprowadzała zagraniczne fundusze inwestycyjne na polski rynek. Drugi udziałowcem jest Michał Butscher, który do tej pory działał poza rynkiem kapitałowym, zarządzał m.in. funduszem inwestującym w nieruchomości.