REKLAMA

Wojsko przestrzega przed wchodzeniem na teren największego poligonu w Polsce w Drawsku Pomorskim, w woj. zachodniopomorskim. Miejscowa ludność nie zważa jednak na żadne zakazy i wchodzi na teren poligonu, aby zbierać grzyby i jagody.

Wojsko jest bezradne: nie jest w stanie upilnować 40 tys. hektarów terenu. Wojskowi mówią, że każdej chwili może tam dojść do tragedii.

Sprawą zainteresował się reporter RMF, Adam Kasprzyk. Posłuchaj jego relacji:

Foto: Archiwum RMF

20:45