Bezdomne i ciężarne kobiety, przebywające w schronisku w Miękini prowadzonym przez wrocławską fundację "Betlejem", mówią, że są źle traktowane i poniżane. Dodają, że regulamin, który obowiązuje w tym miejscu jest zbyt surowy.

REKLAMA

Założyciel fundacji, doktor prawa Marek Mazurkiewicz twierdzi, że wszystkie zakazy dotyczą tylko i wyłącznie zasad bezpieczeństwa. Kobiety nie mogą na przykład używać suszarek w łazience, w kuchni nie mogą przebywać dzieci.

Te przepisy są jeszcze zrozumiałe, ale niektóre z obowiązków nałożone na mieszkanki schroniska mogą budzić kontrowersje. Jak mówi jedna z kobiet, kary nakładane są nawet za kłótnie.

Za co jeszcze muszą płacić kobiety – posłuchaj w relacji wrocławskiej reporterki RMF Barbary Zielińskiej:

Foto: Archwium RMF

22:55