36 procent głosów dla SLD, 15 procent dla Platformy Obywatelskiej, 9 procent dla AWS – takie są preferencje wyborcze Polaków wg najnowszego sondażu Demoskopu. W stosunku do styczniowego sondażu OBOP-u, Sojusz stracił trzy procent głosów. „Nie cieszcie się bo może to jest tylko przejściowe drgnięcie” – komentuje spadek notowań SLD jeden z jego liderów, Józef Oleksy, gość Krakowskiego Przedmieścia 27.

REKLAMA

Gdyby wybory do parlamentu odbyły się już teraz, to Unia Wolności nie przekroczyłaby wymaganego 5-procentowego progu wyborczego - wynika z najnowszego sondażu Demoskopu. Najwięcej głosów zdobyłby Sojusz Lewicy Demokratycznej - poparłoby go 36 procent wyborców. 15 procent głosowałoby na Platformę Obywatelską, 9-procentowe poparcie dostałaby Akcja Wyborcza Solidarność, a 8 procent głosów padłoby na Polskie Stronnictwo Ludowe. W porównaniu z wynikami sondażu OBOP-u sprzed miesiąca SLD stracił 3 procent głosów. Zdaniem jednego z liderów Sojuszu Józefa Oleksego, dzisiejszego gościa Krakowskiego Przedmieścia 27, nie jest to powód do zmartwień: „Nie cieszcie się, nie budujcie na tym bo może to jest tylko przejściowe drgnięcie. Nie jedno już takie było, wróci to do normy bo ja myślę, że poglądy obywateli się stabilizują” – uważa Oleksy. Były premier na razie nie martwi się także tym, że z powodu wyroku sądu lustracyjnego, który uznał go za kłamcę, po jesiennych wyborach parlamentarnych, nie będzie mógł wrócić do polityki. "Mam nadzieję, że sąd drugiej instancji weźmie pod uwagę wszystko to, czego nie wziął pod uwagę sąd pierwszej instancji" - mówi Oleksy. Gość Krakowskiego Przedmieścia jest jednak oburzony tym, że w ciągu 4 miesięcy nie dostał pisemnego uzasadnienia wyroku. Dlatego, na razie, nie moze składać apelacji. W październiku ubiegłego roku sąd uznał Oleksego za kłamcę lustracyjnego. Według sądu w latach 1970 - 78 Oleksy był tajnym i świadomym współpracownikiem wywiadu wojskowego PRL. Tym samym sąd orzekł, że były premier skłamał w oświadczeniu lustracyjnym, nie przyznając się do związków ze specsłużbami PRL-u. Jeśli nieprawomocny wyrok utrzyma się, Oleksy nie mógłby przez 10 lat sprawować ważnych stanowisk państwowych. Nie mógłby być także parlamentarzystą.

foto RMF FM

09:00