Miały być nowe matury więc wydawnictwa zainwestowały setki tysięcy złotych na przygotowanie nowych podręczników. Zawirowania polityczne i kontrowersyjna decyzja minister Łybackiej spowodowała, że egzamin dojrzałości nie uległ zmianie. Dziś tysiące książek zalega w magazynach i na ladach sklepowych.

REKLAMA

Witold Szaszkiewicz - prezes krakowskiego wydawnictwa IDEA, twierdzi, że przez to postanowienie MEN-u kilkanaście firm wydawniczych musiało zawiesić swą działalność. „Jeśliby straty szacować tylko na poziomie danych z tego roku, to sięgnęłyby one miliona złotych, która się dodatkowo powiększa, jeśli zważyć, że trudno jest przygotować w ciągu miesiąca, czy dwóch nową pozycję wydawniczą.” – uważa Szaszkiewicz. Jak ustalił RMF, sprawą zainteresował się już rzecznik praw obywatelskich. Profesor Andrzej Zoll sprawdza czy nie naruszono praw wydawców.

foto Archiwum RMF

15:45