Dziś święto narodowe Czeskiej Republiki. Dla naszych południowych sąsiadów jest to okazja do wybrania się na zakupy do Polski. Do przyjazdu zachęca ich także słabnąca złotówka - w przygranicznych kantorach za 100 koron czeskich można dostać 14 złotych.

REKLAMA

Dzięki temu przelicznikowi walut, na polskich targowiskach wszystko jest teraz tańsze o 30 procent niż w Czechach. My natomiast praktycznie przestaliśmy się zaopatrywać za południową granicą, gdzie w tej chwili jest drożej niż w Polsce. Największym handlowym hitem są kupowane w Polsce telefony komórkowe.

Straż graniczna potwierdza, że tak wielkiego ruchu na granicy czeskiej, jak w ciągu ostatnich dni, nie było co najmniej od 10 lat. Tym razem jednak odbywa się on tylko w jedną stronę.

Tłumnie oblegane przez Czechów targowisko w Głubczycach na Opolszczyźnie odwiedził Piotr Moc. Posłuchaj relacji:

15:35