Mieszkańcy Slavkova na południu Czech nie chcą dopuścić do postawienia w ich miasteczku radaru NATO. Slavkov to dawne Austerliz, gdzie w 1805 roku Napoleon stoczył zwycięską bitwę. O postawieniu radaru poinformował brytyjski "Independent".

REKLAMA

Olbrzymi radar oszpeci krajobraz, przyćmi obelisk wzniesiony ku pamięci 36 tysięcy żołnierzy, którzy tam zginęli. Może zwabić terrorystów, może nawet wywołać zmiany klimatyczne – twierdzą mieszkańcy, którym nie wolno będzie nawet przebudowywać domów, wymieniać okien. Wszystko to mogłoby źle wpłynąć na działanie radaru.

Radar ma stanąć za trzy lata. Wojskowi twierdzą, że w całej Europie nie ma lepszego miejsca na jego lokalizację. Decyzja zapadła i czeski minister obrony nie daje mieszkańcom Slavkova szans na jej zmianę.

06:00