Usługi wynajmu dzieł sztuki cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. To nie tylko sposób na udekorowanie lobby, gabinetu czy sali konferencyjnej, ale też metoda na optymalizację podatku dochodowego - wyjaśnia "Gazeta Polska Codziennie".

REKLAMA

Wynajem dzieł sztuki już od kilkunastu lat robi furorę w Europie i USA. Ludzi biznesu zachęca do niego to, że wypożyczone obrazy, rzeźby czy fotografie upiększają ich biura, lecz także możliwość zaoszczędzenia. Pieniądze wydane na ten cel firma może bowiem powiązać z kosztami wyposarzenia biura lub kosztami reprezentacyjnymi, a tym samym odpisać od podatku.

"GPC" podkreśla, że często zdarza się, iż przedsiębiorcy wykupują dzieła, których termin wynajmu się kończy. Uznają bowiem długoterminową inwestycję w sztukę za sprawdzoną i bezpieczniejszą niż np. zakup złota czy akcji.

(mn)