Sierpień był pierwszy miesiącem od półtora roku, w którym ceny polis OC poszły w górę. Zapowiadaliśmy to od kilku miesięcy, bo ubezpieczyciele, tocząc wojnę cenową, doszli już do kresu rentowności. Mimo że polisy OC są droższe niż przed miesiącem, to wciąż średnio kosztują poniżej 500 zł. Ostatni raz tak niskie ceny mieliśmy pod koniec 2015 r. - wynika z raportu RMF FM i Rankomat.pl.

REKLAMA

Już w poprzednim miesiącu spadki cen obowiązkowych polis OC wyhamowały - wbrew przewidywaniom rynku jednak nieznacznie spadły. Tym razem widzimy już pierwsze oznaki odbicia. Mimo to OC jest o 17,5 tańsze niż przed rokiem, a w lipcu było najtańsze od 2015 roku.

W zasadzie średnia cena polisy OC, z drobnymi wyjątkami, spadała nieprzerwanie od 7 lat. Dziś ubezpieczenie auta jest średnio tańsze o 131 złotych niż w styczniu 2021 r.

Najtaniej w Opolu

W poprzednim miesiącu widzieliśmy wyraźne zatrzymanie średniej ceny polis OC, nieznaczne wzrosty w kilku miastach i województwach. Dzisiaj to zatrzymanie jest wyraźniejsze. Tylko w pięciu miastach cena OC spadła - w Wrocławiu, Gdańsku, Olsztynie, Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim - mówi w RMF FM Daniel Bartosiewicz z Rankomat.pl.

Największy wzrost cen w ostatnim miesiącu zanotowaliśmy w Kielcach, o ponad 8 proc., tym samy miasto walczące o podium najtańszych polis OC trafiło w sierpniu do środka stawki. Trzeba jednak zaznaczyć, że cena ta rośnie z najniższego historycznie poziomu - mówi ekspert Rankomat.pl.

O blisko 8 proc. wzrosły też ceny ubezpieczeń w Lublinie. W Białymstoku OC podrożało o 3,5 proc, w Rzeszowie o 2,8 proc., a w regularnie najtańszym Opolu o 2 proc.

Bazując na tych danych można przypuszczać, że mamy zatrzymanie tendencji spadkowej i ceny OC będą rosły
- uważa Bartosiewicz.

Ciekawostka - skoro w stolicy województwa opolskiego ubezpieczenia kosztują najmniej, nic więc dziwnego w tym, że w Opolu zarejestrowanych jest więcej pojazdów, niż miasto posiada mieszkańców. Na koniec 2021 roku w 118-tysięcznym Opolu zarejestrowanych było ponad 140 tysięcy pojazdów.

Również tylko w pięciu województwach zanotowaliśmy spadki - mazowieckim, lubuskim, podkarpackim, zachodniopomorskim i śląskim. Są to spadki rzędu 1 proc. - zauważa ekspert Rankomat.pl.

Mimo że mamy nieznaczne odbicie się cen polis OC od dna, to wojna cenowa pomiędzy towarzystwami ubezpieczeniowymi trwa. Sprawie przyglądają się organy nadzoru, jeśli sytuacja się utrzyma - będą interweniować.

Wzrostowi cen miał również sprzyjać dostęp do danych o mandatach i wykroczeniach kierowców, który uzyskali ubezpieczyciele
- mówi w RMF FM Grzegorz Demczyszak, również ekspert Rankomat.pl.

Rzeczywiście w połowie czerwca ubezpieczyciele dostali dostęp do wszelkich informacji o naszych wykroczeniach drogowych, jednak ustawa z 2 grudnia 2021 r. mówi, że te dane mogą być wykorzystane przez ubezpieczycieli tylko podczas oceny ryzyka przy sprzedaży nowych polis OC i AC.

Czynnik ten nie spowodował więc nagłych wzrostów cen ubezpieczenia pojazdu, ale należy się ich spodziewać. Bardzo prawdopodobne, że wzrosty z ostatniego miesiąca - o kilka procent - będą się powtarzać w kolejnych, comiesięcznych raportach RMF FM i Rankomat.pl

Najtaniej ubezpieczysz elektryka

W sierpniowym raporcie dodatkowo sprawdzamy, jak kształtują się ceny polis OC dla poszczególnych rodzajów pojazdów - tych z silnikiem diesla, benzynowych czy elektrycznych. Mamy dane za pierwsze półrocze 2022 r.

Okazuje się, że najtańsze są ubezpieczenia samochodów w pełni zelektryfikowanych, a różnice są znaczne. Składka OC dla pojazdów nowej generacji średnio kosztuje 401 zł. To 126 zł mniej niż najdroższe ubezpieczenie, dla samochodów na olej napędowy.

Kierowcy diesla płacili średnio 537 zł, benzynowych 526 zł, a hybryd 529 zł. Trzeba jednak mieć na uwadze, że samochody elektryczne są przeważnie drogie i decydują się na nie głównie doświadczeni, zamożni kierowcy.