Przed łódzkim sądem rozpoczął się wczoraj proces w głośnej aferze łapówkarskiej. Na ławie oskarżonych zasiadło 6 osób, m.in. były prezydent Łodzi Marek Cz. z Unii Wolności i były członek zarządu miasta Paweł P. Obaj panowie nie przyznają się do winy. Jeśli jednak sąd udowodni im, że wzięli 800 tys. zł łapówki, będzie im grozić do 12 lat więzienia.

REKLAMA

Sprawa ujrzała światło dzienne w czerwcu ubiegłego roku. Wtedy obaj prezydenci zostali zatrzymani, a zaraz po nich w ręce policji wpadli: łódzki lekarz, adwokat, były pełnomocnik prezydenta Marka Cz. ds. inwestycji zagranicznych i szef warszawskiej spółki Integro.

Okazało się, że prezydenci przy pomocy swoich współpracowników postarali się zmienić tak plan zagospodarowania przestrzennego Łodzi, by zagraniczna spółka mogła postawić swoje dwa supermarkety. Za to właśnie miała być wręczona łapówka – 800 tys. zł.

Przypomnijmy: o byłym prezydencie Łodzi było głośno także wtedy, gdy za jego wyjście z aresztu ręczyli między innymi Jacek Kuroń i Marek Edelman, a także wtedy, gdy Marek Cz. został zatrzymany, ponieważ kierował samochodem po pijanemu.

O Marku Cz. usłyszeliśmy również w marcu tego roku, gdy zgłosił się do szpitala w Starogardzie Gdańskim gdzie leczył się psychiatrycznie. To rzecz jasna opóźniło prace prokuratury i sądu.

W Sądzie Rejonowym w Łodzi była dziś reporterka RMF Daria Grunt. Posłuchaj jej relacji:

Foto: Archiwum RMF

07:30