Barcelona poszukuje sposobu na walkę z nieuczciwymi pasażerami komunikacji miejskiej. W blisko 5-milionowym hiszpańskim mieście, codziennie ponad 30 tys. osób podróżuje metrem bez biletu. Miasto traci na tym rocznie 4,5 mln euro. Z przeprowadzonej wśród pasażerów ankiety wynika, że jest wiele osób, które nigdy nie kupują biletu.

REKLAMA

W Barcelonie nie jest trudno podróżować bez biletu: w metrze wcale nie ma kontrolerów, a sprawdzający bilety w autobusach noszą widoczne z daleka granatowe kombinezony. Kara za jazdę „na gapę” wynosi 30 euro, ale rzadko kto ją w ogóle płaci.

Jak wynika z badań, najwięcej „gapowiczy” jeździ w godzinach rannego i popołudniowego szczytu. 1 proc. mieszkańców Barcelony przyznaje, że zawsze jeździ bez biletu.

Miasto postanowiło więc zatrudnić więcej kontrolerów, wejść do metra strzec będą strażnicy, a metalowe bramki zastąpione zostaną szklanymi drzwiami, pod którymi nie uda się nikomu prześlizgnąć.

Foto: Archiwum RMF

23:45