Były austriacki minister finansów Rudolf Edlinger, który otrzymał wysokie odznaczenie państwowe bardzo się zdziwił kiedy wraz z listem gratulacyjnym otrzymał... rachunek za wręczony medal. "W pierwszej chwili myślałem że to żart." - skarżył się Edlinger, który musi zapłacić za przyznany medal około 450 dolarów.

REKLAMA

Sprawa ta wydaje się dziwna, ale jak się okazuje wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Według austriackich przepisów z 1953 roku odznaczenia państwowe przyznaje się dożywotnio z zastrzeżeniem, że spadkobiercy wyróżnionego, zwrócą nagrodę po jego śmierci. W przeciwnym razie trzeba za niego zapłacić. Edlinger, minister finansów w poprzednim rządzie austriackim zapowiedział iż nie ma zamiaru za nic płacić.

rys. RMF

00:20