Liście z pokrzyw, których łodygi miały w sumie ponad 23 metry długości zjadł w ciągu godziny Brytyjczyk Simon Sleight, broniąc tytuł mistrza świata w tej dyscyplinie. Nietypowe zawody rozegrano w maleńkiej wiosce w południowej Anglii.

REKLAMA

Rywalizacja w tym roku była bardzo zacięta. Pokrzywy też smakowały dużo lepiej. Po południu spadło trochę deszczu, co sprawiło, że liście były bardziej miękkie. Dzięki temu stały się bardziej smakowite i łatwiejsze do przełknięcia - mówił mistrz, który zdeklasował rywali. Drugi w kolejności ogołocił z liści 10 pokrzyw mniej.

Zawody towarzyszą festiwalowi piwnemu zorganizowanemu przez lokalny browar. Konkurs ma 20-letnią tradycję. Najpierw był to wybór najdłuższej pokrzywy. Potem jeden z uczestników konkursu zapowiedział, że zje liście ze swej 4,5-metrowej rośliny, jeśli ktoś przedstawi wyższy okaz. I tak się właśnie stało.

02:50