Akcjonariusze PKN Orlen podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia poparli połączenie spółki z Grupą Lotos, podwyższenie kapitału zakładowego i zgodzili się na zmiany w statucie spółki. Za odpowiednią uchwałą padło 98,27 proc. oddanych głosów.

REKLAMA

Zgodnie z podjętą uchwałą, Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie na wniosek zarządu PKN Orlen wyraża zgodę na połączenie z Grupą Lotos poprzez przeniesienie całego majątku obejmującego wszystkie aktywa i pasywa Lotosu na PKN Orlen w zamian za akcje, które Orlen wyda akcjonariuszom Lotosu zgodnie z postanowieniami Planu Połączenia.

Jednocześnie uchwała wyraża zgodę na przyjęcie Planu Połączenia i określone zmiany statutu PKN Orlen.

Na początku czerwca 2022 r. zarządy PKN Orlen i Grupy Lotos uzgodniły i podpisały Plan Połączenia. Spółki ustaliły, że w zamian za jedną akcję Lotosu akcjonariusze tej spółki otrzymają 1,075 akcji PKN Orlen. W momencie przejęcia akcjonariusze Grupy Lotos obejmą nowe akcje w podwyższonym kapitale zakładowym PKN Orlen i staną się, z dniem połączenia, akcjonariuszami tej spółki.

Warunkiem niezbędnym do finalizacji transakcji jest zgoda akcjonariuszy obu spółek - Grupy Lotos i PKN Orlen, dotycząca warunków połączenia. Akcjonariusze Lotosu wyrazili taką zgodę w środę 20 lipca, podczas NWZ spółki. Połączenie nastąpi z dniem jego wpisania do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez sąd rejestrowy właściwy dla siedziby PKN Orlen.

Daniel Obajtek: Historyczne decyzje

Możemy mówić o historycznych decyzjach, które zapadły wczoraj i dziś. To dobrze wróży biznesowi i transformacji energetycznej, paliwowej, to dobrze wróży inwestycjom, i to zdecydowanie nas wzmacnia, stajemy się coraz bardziej atrakcyjnym koncernem w tej części Europy - powiedział po zakończeniu obrad czwartkowego NWZ PKN Orlen prezes tej spółki Daniel Obajtek.

Prezes PKN Orlen zwrócił przy tym uwagę, że w głosowaniach za połączeniem opowiedziało się prawie 99 proc. akcjonariuszy Lotosu oraz ponad 98 proc. akcjonariuszy płockiego koncernu. Co najważniejsze, co pokazało jedno i drugie walne - przekonaliśmy akcjonariuszy, i to akcjonariuszy instytucjonalnych. To są właściciele, którzy doskonale znają rynek kapitałowy w Polsce, ale też w Europie i poza Europą. To są fundusze, które zainwestowały miliardy - podkreślił Obajtek.

Jak ocenił prezes PKN Orlen, jeżeli proces połączenia z Grupą Lotos "nie byłby procesem, który ma wymiar ekonomiczny i stabilizacyjny", to akcjonariusze nie głosowaliby za jego przeprowadzaniem. Przyznał zarazem, iż przeprowadził wcześniej bardzo dużo rozmów z akcjonariuszami, z funduszami właśnie, w trakcie których poznał ich podejście. Ich podejście jest ukierunkowane przede wszystkim na biznes. Jest to również bezpieczeństwo tego biznesu oraz polityka krótko, średnio i długoterminowa. I przez ten proces pokazaliśmy i politykę krótkoterminową, średnio i długoterminową - dodał Obajtek.

Prezes PKN Orlen pytany o realizację warunków zaradczych wynegocjowanych po decyzji Komisji Europejskiej w sprawie połączenia z Grupą Lotos, przypomniał, że termin ten wyznaczono na pół roku i mija on w grudniu. Oczywiście będziemy starać się wypełnić te warunki zaradcze, ale już będziemy je wypełniać jako pełnoprawny właściciel majątku Lotosu - zaznaczył.

Jak wskazał członek zarządu PKN Orlen ds. rozwoju Piotr Sabat, decyzje akcjonariuszy PKN Orlen i wcześniej Grupy Orlen w sprawie wyrażenia zgody na połączenie obu podmiotów są "historycznym wydarzeniem dla całej polskiej gospodarki".

Jakie mają być efekty połączenia Orlenu i Lotosu?

PKN Orlen zapowiada, że zintegrowany podmiot będzie miał przychody na poziomie ok. 250 mld zł rocznie i będzie obsługiwał ok. 100 mln klientów w Europie, skutecznie konkurując na międzynarodowych rynkach i gwarantując zarazem bezpieczeństwo dostaw paliw i energii. Przyszły multienergetyczny koncern ma też rozwijać odnawialne źródła energii, w tym morskie i lądowe farmy wiatrowe oraz fotowoltaikę, jak również inwestować w paliwa alternatywne oraz małą energetykę jądrową i biomateriały.

Orlen zapewnia, że po połączeniu aktywa rafineryjne Grupy Lotos będą nadal zlokalizowane w Gdańsku. W związku z tym wpływy z podatków oraz możliwości tworzenia nowych miejsc pracy pozostaną na Pomorzu.

Jednym z efektów połączenia się koncernów - najbardziej zauważalnym na co dzień - będzie pojawienie się w Polsce nowych stacji benzynowych. Będą one miały logo węgierskiego koncernu MOL, który przejmie ponad 400 stacji Lotosu w całej Polsce. Sprzedaż tych stacji to był jeden z warunków, które postawiła Komisja Europejska, zgadzając się na fuzję.

Kolejna zmiana - mniej widoczna, ale niezwykle ważna - to przejęcie przez paliwowego giganta Saudi Aramco 30 procent udziałów rafinerii lotosu w Gdańsku.

Przeciwnicy połączenia Lotosu i Orlenu krytykują wyprzedaż polskiego kapitału. Zwracają też uwagę na związki Węgrów i Saudyjczyków z Rosją.