Na osiem i pół roku trafi do więzienia Kanibal z Rotenburga. Historia mężczyzny, który trzy lata temu zamordował i zjadł swoją ofiarę zszokowała całe Niemcy. 42-letni Armin M. znalazł swoją ofiarę poprzez ogłoszenie w Internecie.

REKLAMA

Mimo że sprawa jest bardzo bulwersująca to sąd uznał, że to co zrobił kanibal z Rotenburga nie było morderstwem, lecz zabójstwem na życzenie.

Armin M. w jednym z portali napisał, że szuka mężczyzny, który dobrowolnie stanie się ofiarą kanibala. Ochotnik dobrze wiedział zatem, na co się decyduje.

Szokujące jest również to, że biegli lekarze orzekli, że Armin M. jest zdrowy i nie wymaga leczenia psychiatrycznego. Trafi on do normalnego więzienia, a po odbyciu wyroku wróci na wolność bez jakiegokolwiek nadzoru.

Sam kanibal w trakcie procesu przyznał, że zjadanie ludzi było jego marzeniem odkąd skończył 14 lat. Wtedy już zamierzał zabić swojego brata.

Głównym dowodem w trwającym od początku grudnia głośnym procesie była 4,5-godzinna taśma wideo, na której oskarżony zarejestrował przebieg zbrodni. Doszło do niej w marcu 2001 r. w domu oskarżonego, w Rotenburgu nad Fuldą (Hesja).

21:50