Prawie 140 skradzionych lub zniszczonych tablic informacyjnych; kilometry połamanych płotków z chrustu, połacie zdeptanej trawy na wydmach - to główne grzeszki turystów, którzy wypoczywali tego lata na środkowym wybrzeżu. Urząd Morski w Słupsku podliczył straty za ostatni sezon: 100 tys. zł.

REKLAMA

Jak się okazuje, z pozoru zupełnie niepotrzebne ogrodzenia z drobnych patyków to idealny wręcz materiał na romantyczne ognisko, podobnie jak drewniane tablice informacyjne i ostrzegawcze. Dlatego właśnie zniknęło tak dużo ogrodzeń z chrustu.

Za zniszczenia powinni zapłacić sami wandale, ale chociaż najwyższy mandat przewiduje 1000 zł kary, to na gorącym uczynku złapano jedynie kilkadziesiąt osób. Większość szkód muszą więc pomóc nadmorskie gminy, które latem przejmują plaże od urzędu morskiego.

Foto: Archiwum RMF

14:10