Związkowcy zablokowali wysyłkę węgla do elektrowni

Wtorek, 21 grudnia 2021 (12:51)

Po fiasku rozmów płacowych w Polskiej Grupie Górniczej związkowcy powołali sztab protestacyjno-strajkowy i ogłosili pogotowie strajkowe. Rozpoczęli też zaplanowaną na całą dobę blokadę wysyłki węgla z kopalń do elektrowni.


Spisaniem protokołu rozbieżności zakończyły się rozmowy związkowców z zarządem Polskiej Grupy Górniczej na temat rekompensat dla górników za pracę w weekendy. Związki od razu rozpoczęły protesty.

Szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek poinformował, że zostały zablokowane tory, którymi wyjeżdżają pociągi z węglem z kopalni Piast-Ziemowit. Na kolejnych zmianach do akcji mają dołączać następne kopalnie PGG, a w każdej z nich blokada wysyłki węgla koleją ma trwać dobę.

"To sygnał ostrzegawczy dla rządu, że na spotkaniu 28 grudnia (...) oczekujemy konkretów - nie tylko w sprawach finansowych, ale także tego, jak ta firma ma przetrwać i funkcjonować w przyszłym roku. Jeżeli takich konkretów nie usłyszymy, od 4 stycznia rozpoczniemy całkowitą blokadę wysyłki węgla" - powiedział szef "S" w PGG oraz przewodniczącym całej górniczej Solidarności.

Związkowiec zastrzegł, że rozpoczęta dziś blokada dotyczy wysyłki węgla koleją do elektrowni, a nie sprzedaży surowca dla odbiorców indywidualnych.

Związkowcy nie planują obecnie blokady dłuższej niż dobę, by - jak mówił Bogusław Hutek - nie narażać energetyki "na zakłócenia mogące skutkować brakiem dostaw energii elektrycznej do odbiorców."

Domagają się pieniędzy za przepracowane weekendy

Grupa związkowców z Sierpnia'80, od poniedziałku przebywających w katowickiej siedzibie PGG, postanowiła na razie pozostać w budynku spółki. Ten i inne związki zapowiadają dalsze akcje protestacyjne.

Związkowcy chcą zwiększenia tegorocznego funduszu wynagrodzeń w PGG - wypłaty dodatkowej rekompensaty pieniężnej za przepracowane w ostatnich miesiącach weekendy lub wypłaty jednorazowego świadczenia dla załogi. Nieoficjalnie związkowcy wymieniają kwotę ok. 60-70 mln zł, jakie PGG miałaby przeznaczyć na dodatkową wypłatę dla pracowników.

Jak tłumaczył po zakończeniu wtorkowych rozmów prezes PGG Tomasz Rogala, spółka nie może podejmować decyzji kosztowych, które burzyłyby model proponowanego systemu wsparcia. Model ten jest podstawą zarówno rozmów z Komisją Europejską na temat notyfikacji programu dla górnictwa, jak i podstawą trwających obecnie w parlamencie prac nad ustawą ustanawiającą system wsparcia dla branży górniczej.

Rogala podkreślił, że spółka szanuje postulaty strony społecznej, nie ma jednak obecnie możliwości uruchomienia dodatkowych środków na wypłaty.


Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

Joanna Potocka

RMF FM/PAP