Związkowcy z JSW chcą spotkać się z premierem

Poniedziałek, 14 stycznia 2019 (18:23)

Pilnego spotkania z premierem domagają się związki zawodowe z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Górnicza Solidarność w specjalnym liście do Prezesa Rady Ministrów zwróciła się także o udzielenie wszelkich pełnomocnictw dotyczących górnictwa wiceministrowi Grzegorzowi Tobiszowskiemu. Związkowcy podkreślają, że stracili zaufanie do ministra Krzysztofa Tchórzewskiego.

Na tę utratę zaufania pan minister Tchórzewski zapracował wieloma swoimi działaniami. Rządowa strategia dla górnictwa nie jest realizowana, podobnie jak Program dla Śląska. Z kolei projekt strategii energetycznej do roku 2040 zakłada drastyczne ograniczenie udziału węgla w miksie energetycznych, co jest jednoznaczne z likwidacją kopalń. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy zestawienia dotyczącego tego, na co mają być przeznaczane notyfikowane przez Komisję Europejską środki na restrukturyzację górnictwa. Resort nic nie robi w kwestii obniżenia ogromnych obciążeń publicznoprawnych górnictwa - wylicza przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Bogusław Hutek.

Czarę goryczy przelały ostatnie wydarzenia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Tu nie chodzi ani o próbę odwołania prezesa Daniela Ozona, ani o odwołanie członków zarządu JSW, tylko o 1,5 mld zł wypracowane przez pracowników JSW, które chce się tej spółce zabrać - dodaje szef górniczej Solidarności.

O spotkanie z premierem zaapelowali związkowcy z JSW. W piśmie do Mateusza Morawieckiego powtórzyli postulat, odebrania nadzoru właścicielskiego nad spółką resortowi energii i przejęcie tego nadzoru bezpośrednio przez premiera.

W ubiegłym tygodniu rada nadzorcza JSW odwołała dwoje wiceprezesów spółki. Związkowcy, którzy protestowali przeciwko tym decyzjom, weszli na salę obrad rady. Przerwali posiedzenie, domagając się wyjaśnień. Przewodnicząca rady nadzorczej powiedziała wówczas związkowcom jedynie, że zarząd naruszył zasady ładu korporacyjnego, m.in. nie informując rady o ważnych planach spółki. Później, po posiedzeniu w specjalnym komunikacie rada nadzorcza napisała również, że wewnętrzne kontrole w JSW wykazały nieprawidłowości m.in. w przetargach (profilowanie warunków przetargowych pod kątem konkretnej firmy) oraz że przedstawiciele zarządu powoływali na istotne stanowiska kierownicze osoby o wątpliwej reputacji, wobec których toczyły się lub toczą postępowania karne.

Autor: Anna Kropaczek
Opracowanie: Joanna Potocka

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

Anna Kropaczek

Joanna Potocka