Po miesiącu poszukiwań, łódzka policja zatrzymała 17-letniego uciekiniera z zakładu poprawczego w Ignacewie. Chłopak jest podejrzany o gwałt. Stróże prawa odnaleźli go w mieszkaniu matki, gdzie ukrywał się przez cały ten czas.

Kobieta twierdziła początkowo, że nie wie nic o losie syna. Tymczasem młodociany przestępca ukrył się na balkonie w asyście rottwailera, co nie umknęło uwadze policjantów stojących pod domem i zabezpieczających drogę ewentualnej ucieczki Łukasza. Teraz, po zatrzymaniu - chłopak trafił z powrotem do poprawczaka. Jego kolegę, 16-letniego Tomasza R. odbywającego w zakładzie karę za podpalenie człowieka, wymuszenie, kradzieże i włamania, ujęto tydzień po ucieczce.

Łukasz od pół roku przebywał w schronisku dla nieletnich przy zakładzie w Ignacewie, Tomasz - od 2 lat. Obaj uciekli w czasie zajęć w szkolnych warsztatach, gdy pracowali na powietrzu malując płot. Kilka dni później, na początku listopada z zakładu uciekło pięciu kolejnych wychowanków. Z powodu zatajenia przez dyrektora informacji o tej ucieczce Sąd Okręgowy w Łodzi wszczął rozpoczął śledztwo. W wyniku postępowania dyrektor poprawczaka złożył dymisję ze stanowiska.

foto RMF

10:50